Z pamiętnika piekarnika

Gotuję dla przyjemności i relaksu... Poszukuję nowych połączeń smakowych i niestandardowych składników... A czasami idę na łatwiznę, wyłączam logiczne myślenie, robię byle co z byle czego i efekt okazuje się być zaskakująco dobry... Razem z dziewczynkami dużo czasu spędzamy w kuchni, gotujemy, śmiejemy sie, odrabiamy lekcje... Tak, jak dawniej w moim rodzinnym domu, bo kuchnia to serce domu...

Wpisy

  • poniedziałek, 16 lutego 2015
    • Sernik na jogurtach z truskawkami i galaretką

      Lekki i orzeźwiający sernik na jogurtach typu greckiego.

      Przygotowanie go zajmie chwilę, spód z herbatników, a masa nie wymaga wyjmowania miksera, wszystko mieszamy łyżką, wylewamy na spód i pieczemy... byle nie za długo, bo będzie za suchy...

       

      Sernik na jogurtach z truskawkami i galaretką 


       

       

      

      800 g jogurtu typu greckiego 
      6 jaj 
      1 szklanka cukru 
      1/2 szklanki oleju 
      300 g serka homogenizowanego waniliowego 
      2 małe opakowania herbatników 
      2 łyżki mąki ziemniaczanej
      dodatkowo 
      450 g truskawek mrożonych Hortex 
      2 galaretki truskawkowe

       

       Blaszkę o wymiarach 20X20 wykładamy dokładnie papierem do pieczenia. Ciasto jest rzadkie, więc jeśli blaszka ma odpinaną obręcz, należy ją dokładnie uszczelnić. Na spodzie układamy herbatniki. Piekarnik nagrzewamy do 170 st.C W misce umieszczamy wszystkie składniki ciasta i mieszamy łyżką (tylko tyle, aby składniki się połączyły). Masę przelewamy do blaszki wyłożonej herbatnikami, wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 20 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 130 st.C i pieczemy jeszcze 50 minut. Środek ciasta powinien być sprężysty w momencie dotknięcia. Studzimy w uchylonym piekarniku. Galaretki rozpuszczamy w 3 szklankach wrzątku i studzimy. Na cieście układamy zamrożone truskawki i zalewamy tężejącą galaretką. Odstawiamy do całkowitego zastygnięcia. 

       

       

      Smacznego :-)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik na jogurtach z truskawkami i galaretką”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 lutego 2015 15:00
  • czwartek, 12 lutego 2015
    • Krewetki z serem i makaronem w stylu indyjskim

      Znacie zjawisko synergizmu? Występuje ono w przyrodzie i polega na tym, że suma wpływu dwóch składników na środowisko jest większa niż wpływ tych składników w momencie, kiedy działają one oddzielnie...

      Tak jest też w przypadku jedzenia i dobrego filmu... Dobre jedzenie i dobry film dają nam wiele przyjemności, ale w momencie, kiedy oglądamy dobry film, zajadając się jeszcze lepszym daniem, przyjemność jest wprost oszałamiająca...

      No, to dodam tylko, że obecnie trwa promocja sosów Pataks. Przy zakupie jednego sosu, otrzymujemy możliwość obejrzenia filmu. Po szczegóły zajrzyjcie na stronę Pataks.

      Jeśli nie próbowaliście jeszcze sosów Pataks, to warto to zrobić. Smaczne, bez niepotrzebnych dodatków w składzie, jeśli lubicie kuchnię indyjską, to przypadną Wam do gustu.

      My nie zdecydowaliśmy się na film, z oferty, którą podarował Pataks... Akurat w telewizji był "Sezon na misia 2", więc dziewczyny połączyły siły w przekonywaniu nas, że właśnie to powinniśmy obejrzeć i na nic zdały się argumenty, że jest późno... Po raz kolejny zadziałał efekt synergizmu...

      A podczas bajki wciągaliśmy (dosłownie :-) makaron z krewetkami i smażonym serem, zanurzony w kremowym sosie curry Pataks.

      Ser należy przygotować dzień wcześniej. Jeśli to zrobimy, całość zajmie nam niewiele ponad 10 minut...

       

      Krewetki z serem i makaronem w  stylu indyjskim

       

       

      ser indyjski paneer:

      1 litr mleka 3,2 % pasteryzowanego (nie może być UHT)

      2 łyżki soku z cytryny

       

      danie:

      1 łyżka masła klarowanego

      1 słoik sosu mild curry Pataks

      200 g krewetek (mrożone, surowe)

      ser paneer

      2 łyżki kukurydzy z puszki

      świeża kolendra

       

      300 g makaronu spaghetti

       

      Mleko wlewamy do garnka, zagotowujemy i dolewamy sok z cytryny. Mieszając cały czas podgrzewamy, aż zacznie wytrącać się serek. Staramy się mieszać delikatnie, tak aby nie niszczyć kawałków świeżo powstałego serka... Proces jest zakończony w momencie, kiedy mamy wyraźnie oddzielający się ser i żółtą serwatkę. Całość przelewamy na sito wyłożone gazą i pozostawiamy do całkowitego odcieknięcia. Kroimy w kostkę.

      Na patelni rozgrzewamy masło, wkładamy kostki sera i podsmażamy na brązowo, dodajemy krewetki i smażymy do momentu, aż staną się różowe.

      Na patelnię dodajemy kukurydzę oraz sos Pataks, dolewamy 100 ml wody i całość zagotowujemy.

      Makaron gotujemy al dente i podajemy z sosem oraz świeżą kolendrą.

       

       

       

       

       

       

       Smacznego :-)

       

      Przepis bierze udział w konkursie "Przepis na idealny wieczór" na stronie Zblogowani.

       

      zBLOGowani.pl

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      czwartek, 12 lutego 2015 22:07
  • czwartek, 05 lutego 2015
    • Boca negra

       

       Ekstremalnie czekoladowy deser, którym zainspirowała mnie kuchnia brazylijska... Trochę poczytałam, czym się tam zajadają, pogrzebałam w przepisach i z tego kombinowania wyszło coś naprawdę pysznego. 

      Polecam bardzo, jeśli ktoś lubi czekoladę, na pewno nie będzie zawiedziony... Tata zjadł 2 porcje :-)

       

      Boca negra 


       

       

      200 g gorzkiej czekolady
      1/2 szklanki brązowego cukru
      sok z 1 pomarańczy
      100 g masła
      3 jaja
      3 płaskie łyżki mąki pszennej tortowej
      chili do smaku
      szczypta soli
      200 g truskawek mrożonych Hortex

       

      Czekoladę, masło i cukier rozpuszczamy w kuchence mikrofalowej, uważając, aby całość się nie przypaliła, mieszamy dokładnie.
      Do masy dodajemy sól, chili i resztę składników, mieszamy dokładnie łyżką i przelewamy do 6 miseczek o pojemności około 125 ml. Do każdej miseczki dodajemy zamrożone truskawki, wciskając je w masę czekoladową. Jako naczyń użyłam żaroodpornych filiżanek do herbaty, które świetnie sprawdziły się w nowej roli.
      Miseczki/filiżanki z deserem wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 st.C i pieczemy około 45 minut.

      Studzimy w uchylonym piekarniku.

      Ciasto po upieczeniu opadnie, ale w smaku będzie obłędne.

      Nie przypomina w niczym lekkich ciast czekoladowych, jest cięższe i bardziej wilgotne niż brownie... Do wyjadania łyżeczką... Przy romantycznym filmie, nogach zawiniętych w koc, bliskiej osobie przy boku.... Jest pyszne...

       

       

      Smacznego :-)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      czwartek, 05 lutego 2015 13:40
  • wtorek, 03 lutego 2015
    • Meksykański gulasz z czekoladą i cynamonem

      Niezwykle aromatyczny gulasz z mięsa wołowego, z warzywami i mnóstwem przypraw, które nadały mu niezwykłego smaku. Dodatek czekolady i cynamonu sprawia, że staje się jeszcze bardziej rozgrzewający i smaczny. Jak to bywa z gulaszem, najlepszy po kilkukrotnym odgrzewaniu...

       

      Meksykański gulasz z czekoladą i cynamonem


       

      600 g wołowiny na gulasz
      2 łyżki oleju
      1 cebula
      3 ząbki czosnku
      przyprawy:
      1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
      1 łyżeczka słodkiej papryki wędzonej w proszku
      2 listki laurowe
      1 łyżeczka suszonego estragonu
      1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
      1/2 łyżeczki ziaren kolendry
      1 kora cynamonu w całości
      4 całe ziarna kardamonu
      dodatkowo:
      2 szklanki bulionu
      400 ml pomidorów z puszki
      450 g mieszanki meksykańskiej Hortex
      1/2 puszki czerwonej fasoli
      4 kostki gorzkiej czekolady

       

      Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy wszystkie przyprawy i chwilę smażymy, następnie dodajemy posiekaną cebulą i całe ząbki czosnku, mieszamy 2 minuty, po czym dodajemy pokrojone w kostkę mięso. Smażymy 3-4 minuty, aż mięso zostanie dokładnie obtoczone w przyprawach, wlewamy bulion i gotujemy pod przykryciem około 2,5 godziny. Z powodzeniem można to danie przygotować w szybkowarze. Zaoszczędzimy czas i energię, a rodzina, która nie będzie mogła opanować uczucia głodu, kiedy zapachy zaczną wychodzić z garnka na kuchnię, szybciej będzie mogła zasiąść do stołu... Kiedy mięso będzie już miękkie, do garnka dodajemy czekoladę, pomidory z puszki oraz mieszankę meksykańską Hortex. Gotujemy około 10 minut, dodajemy fasolę czarwoną, doprawiamy do smaku czarnym pieprzem i solą. Podajemy z bagietką...

       

       

      Smacznego :-)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 lutego 2015 11:37
  • poniedziałek, 02 lutego 2015
    • Czekoladowe ciasto z pianką i owocami

      Ciasto, które już wcześniej pojawiło się na blogu, o tutaj w wersji orzechowej, dzisiaj króluje w nim czekolada...

      Czekoladowe kruche ciasto, czekoladowa pianka i kwaśne owoce, które fajnie przełamywały słodki smak.

       

      Czekoladowe ciasto z pianką i owocami


       

       

       

       

       

      ciasto:
      4 żółtka
      2 szklanki mąki pszennej tortowej
      200 g masła
      4 łyżki cukru
      2 łyżki kakao
      1 łyżeczka proszku do pieczenia
      1 łyżka jogurtu naturalnego
      pianka czekoladowa:
      4 białka
      1 szklanka cukru
      2 łyżki mąki ziemniaczanej
      1 łyżka kakao
      1/2 szklanki oleju
      dodatkowo:
      1 opakowanie owoców mieszanych Hortex

       

      Wszystkie składniki na ciasto umieszczamy w robocie kuchennym i mieszamy końcówką zaopatrzoną w nożyk do momentu, aż całość zacznie przypominać mokry piasek. Wyjmujemy z misy robota i zagniatamy tylko tyle, żeby ciasto się skleiło. 1/4 część ciasta wkładamy do foliowego woreczka i umieszczamy w zamrażalniku, a pozostałym ciastem wylepiamy tortownicę o średnicy 26 cm, wyłożoną papierem do pieczenia.
      Ciasto nakłuwamy widelcem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st.C około 15 minut lub do czasu, aż się zapiecze.
      Wyjmujemy z piekarnika i studzimy.
      Białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli, dodajemy cukier i nadal ubijamy, aż cukier się rozpuści. Do białek dodajemy przesianą przez sitko mąkę i kakao, miksujemy, wlewamy olej i ponownie miksujemy.
      Czekoladową piankę wykładamy na przestudzony spód, wyrównujemy powierzchnię.
      Na piance układamy zamrożone owoce Hortex, wybieramy te drobne: czarną porzeczkę, wiśnie i maliny, większe truskawki kroimy na ćwiartki. Owoce delikatnie wciskamy w piankę, a na wierzch ścieramy ciasto, które wcześniej zamroziliśmy.
      Tak przygotowane ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 st.C i pieczemy około 50 minut.
      Studzimy w otwartym piekarniku, następnie kroimy na porcje...

       

       

       

      Smacznego :-)

       


       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Czekoladowe ciasto z pianką i owocami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 02 lutego 2015 10:06
  • piątek, 23 stycznia 2015
    • Zupa małżowa

       Przejazdowi przez Niemcy często towarzyszy zakup świeżych muli w "ichniejszych" marketach.

      Świeże, dobrze oczyszczone, dobrze zapakowane i w atrakcyjnej cenie...

      W domu jadam je co prawda tylko ja, ale 1kg to nie jest dużo, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że część wagi stanowią muszle.

      Mule są bardzo łatwe w przygotowaniu, więc jeśli ktoś je lubi, polecam...

       

      Zupa małżowa


       

      500 g muli
      50 ml białego wina


      2 łyżki oliwy
      1 marchewka
      1 mała cebula
      500 ml bulionu warzywnego lub rybnego
      200 ml mleczka kokosowego
      papryka słodka mielona
      pieprz kolorowy
      sól
      natka pietruszki
      makaron spaghetti

       

      Małże oczyszczamy, płuczemy pod bieżącą wodą, usuwamy wszelkie zanieczyszczenia, te, które nie są zamknięte wyrzucamy. W garnku zagotowujemy wino, dodajemy małże, przykrywmy i gotujemy 3-4 minuty, aż małże się otworzą. Odkładamy 1/4 małży w muszlach, resztę wyjmujemy z muszli. Zachowujemy wywar z gotowania.
      W garnku rozgrzewamy oliwę, dodajemy posiekaną cebulkę i marchew, smażymy około 10 minut, wlewamy bulion i wywar z gotowania małży, zagotowujemy, dodajemy mleczko kokosowe, doprawiamy do smaku przyprawami i dodajemy małże.
      Podajemy z makaronem ugotowanym al dente, posypane natką pietruszki.


       

       

      Smacznego :-)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      piątek, 23 stycznia 2015 13:40
  • czwartek, 15 stycznia 2015
    • Zupa grzybowa z chipsem z szynki i olejem truflowym

      Efekt czyszczenia zamrażalnika...

      Na tyle udany, że pokazuję tutaj i dodaję nawet do konkursu.

      Podgrzybki zbierane w ubiegłym roku z przeznaczeniem do zużycia na pizzę, znalazły się w zupie grzybowej.

      Zupa miała być standardowa, taka jaką robiła dawniej babcia. Podsmażone na maśle grzyby z cebulą, potem bulion, ziemniaki i trochę przypraw, nie za dużo...

      W trakcie robienia koncepcja jednak zmieniała się. Zamiast na maśle podsmażyłam cebulkę i grzyby na na oliwie, dodałam do tego "wkładkę mięsną" w postaci chipsa z szynki i skropiłam na koniec oliwą truflową... 

      Zupa prawie taka, jak robiła babcia, ale "prawie" w tym przypadku robi różnicę.

      M. orzekł, że tak pysznej grzybowej, to on jeszcze nie jadł i niech to wystarczy za rekomendację przepisu...

      Ot, takie nowe spojrzenie na kartoflankę grzybową...

       

      Zupa grzybowa z chipsem z szynki i olejem truflowym

       

       

       

       

      2 szklanki podgrzybków (użyłam mrożonych)

      2 średnie ziemniaki

      3 szklanki bulionu 

      1 cebula

      2 łyżki oliwy extra vergine D.O.P Umbria Monini

      4  łyżki oliwy truflowej Monini

      8 platerków szynki szwardzwaldzkiej

      sól

      pieprz

      1 listek laurowy

      świeży tymianek

      świeży rozmaryn

       

      Na oliwie szklimy posiekaną drobno cebulę, następnie dodajemy pokrojone na kawałki rozmrożone podgrzybki i pokrojone w kostkę ziemniaki. Smażymy całość chwilę, dodajemy zioła, listek laurowy i zalewamy bulionem.

      Gotujemy do momentu, aż ziemniaki będą miękkie, doprawiamy do smaku solą i pieprzem czarnym, ewentualnie dodajemy nieco więcej świeżych ziół.

      Na suchej patelni smażymy szynkę szwardzwaldzką na chrupko.

      Zupę nalewamy do miseczek, do każdej wkładamy po dwa chipsy z szynki i polewamy łyżką oleju truflowego.

      Podajemy gorące.

       

       

       

       Smacznego :-)

       


       

      Odkrywaj Mistrzowskie Smaki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      czwartek, 15 stycznia 2015 21:37
  • środa, 14 stycznia 2015
    • Murzynek z jabłkami i czekoladowo-truflową polewą

      Ciasto, które robimy w momencie, kiedy nachodzi nas ochota na coś słodkiego.

      Ochota słabnie podczas przygotowywania ciasta i osiąga maksimum podczas pieczenia, kiedy zapachy z piekarnika drażnią nasze zmysły i powodują kurczenie się żołądka w oczekiwaniu na mającą nadejść nieuchronnie przyjemność...

      Standardowy murzynek, tym razem robiony bez margaryny " z murzynkiem", ale z oliwą, a polewa wzbogacona olejem truflowym, który moim zdaniem wspaniale pasuje do czekolady.

      Wspaniałe, aromatyczne i fajnie wyglądające ciasto, w sam raz do kawy...

      Aromat trufli jest wyczuwalny w polewie, ale skoro nie przeszkadzał dzieciom, ani M., oznacza to, że nie dominuje, a  jedynie wzbogaca smak czekolady.

       

      Murzynek z jabłkami i czekoladowo-truflową polewą

       

       

       

       

      4 jaja

      3/4 szklanki cukru

      5 łyżek oliwy Monini

      200 g mąki pszennej

      2 łyżki kakao gorzkiego

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      4 małe i twarde jabłka

       

      100 g gorzkiej czekolady

      3 łyżki oliwy truflowej Monini

       

      Jaja ubijamy z cukrem do białości, dodajemy oliwę, miksujemy.

      Dodajemy wszystkie pozostałe składniki i dokładnie całość mieszamy.

       

      Jabłka obieramy, kroimy na pół, wydrążamy gniazda nasienne i nacinamy w poprzek, nie przecinając ich do końca.

      Tak przygotowane jabłka układamy w tortownicy o średnicy około 28 cm  (wyłożonej papierem do pieczenia) i delikatnie wlewamy ciasto uważając, aby jabłka pozostały zakryte masą do połowy wysokości. Ciasto w piekarniku urośnie i w rezultacie zobaczymy jedynie wierzchołki owoców.

      Jeśli okaże się, że ciasta mamy za dużo, wówczas nadmiar używamy do upieczenia babeczek.

      Przygotowaną tortownicę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 175 st.C i pieczemy 35-40 minut. Przed wyjęciem ciasta z piekarnika należy sprawdzić patyczkiem stopień upieczenia ciasta przy owocach. Jabłka puszczą nieco soku i należy dopilnować, aby murzynek był dopieczony w każdym miejscu...

      Ciasto studzimy w tortownicy.

      Polewa:

      Czekoladę rozpuszczamy w kuchence mikrofalowej, dolewamy oliwę truflową i mieszamy dokładnie.

      Polewą polewamy wystudzone ciasto i odstawiamy do zastygnięcia.

      Kroimy na kawałki.

      Ciasto możemy też podać z ciepłą polewą, smakuje wyśmienicie.

       

       

      Smacznego :-)

       


      Odkrywaj Mistrzowskie Smaki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Murzynek z jabłkami i czekoladowo-truflową polewą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      środa, 14 stycznia 2015 20:58
  • poniedziałek, 22 grudnia 2014
    • Keks z wiśniami z wiśniówki i syropem pomarańczowo-rozmarynowym

      Aromatyczny i mięciutki keks, po którym pozostało już tylko wspomnienie... bardzo miłe wspomnienie...

      Wspaniały, rozgrzewający ciało i umysł, zmysłowy...

      Będzie to ciasto, które zrobię ponownie na święta, więc Ci, którzy się spotkają w tym okresie w Kozłowie, będą mieli okazję posmakować...

      Innym nie pozostaje nic innego, jak popełnić je samemu :-)

       

      Keks z wiśniami z wiśniówki i syropem pomarańczowo-rozmarynowym

       

       

       

      ciasto:

      300 g mąki pszennej

      200 g masła

      200 g cukru pudru

      5 dużych jaj

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      1 laska wanilii

      10 ziaren kardamonu (lub 1/2 łyżeczki mielonego)

      150 g orzechów włoskich

      1 szklanka wiśni z wiśniówki (dokładnie odsączone, bez pestek)

      150 g skórki pomarańczowej (koniecznie domowej!)

      100 g suszonej żurawiny

       

      skórka pomarańczowa (wystarczy na około 2 keksy, jeśli za dużo jej nie zjemy):

      skórka obrana z 4 pomarańczy z cienką skórką

      1 laska wanilii

      1,5 szklanki wody

      1,5 szklanki cukru

      sok z 1/2 cytryny

       

      syrop pomarańczowo-rozmarynowy

      2/3 szklanki syropu z gotowania skórek pomarańczowych

      2 gałązki rozmarynu

       

       

       Skórka pomarańczowa:

      Pomarańcze szorujemy szczoteczką pod bieżącą wodą, obieramy cienko skórkę. Staramy się unikać białej części skórki. Obrane skórki zalewamy wodą i moczymy je przez dobę. W tym czasie kilka razy zmieniamy im wodę.

      Wymoczone skórki kroimy drobno (jak drobno, zależy od nas, ja lubię zdecydowanie większe kawałki od tych, które kupujemy w sklepie).

      W garnku zagotowujemy wodę z cukrem, dodajemy ziarenka wyjęte z laski wanilii, wrzucamy laskę wanilii, dodajemy skórki i gotujemy na wolnym ogniu około 1,5 godziny. Gotowe skórki powinny być szkliste, a syrop powinien zmniejszyć swoją objętość. Dodajemy wyciśnięty sok z cytryny, mieszamy.

      2/3 szklanki syropu od odlewamy, a resztę wraz ze skórkami przekładamy do czystych słoiczków.

      Syrop pomarańczowo-rozmarynowy

      Do syropu z przygotowywania skórek pomarańczowych dodajemy gałązki rozmarynu, zagotowujemy go i odstawiamy do naciągnięcia.

      Ciasto:

      Orzechy siekamy, wkładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st.C około 10 minut.

      Ziarna kardamonu (bez zewnętrznej osłonki) ucieramy w moździerzu na proszek.

      Składniki suche mieszamy. Masło ucieramy z cukrem do białości, dodajemy po jednym żółtku. 

      Do ciasta dodajemy składniki suche, miksujemy. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Dodajemy partiami do ciasta, mieszamy tak, aby piana nie opadła.

      Dodajemy orzechy, wiśnie, skórkę pomarańczową i suszoną żurawinę, mieszamy.

      Ciasto przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, pieczemy około 1 godziny w piekarniku nagrzanym do 180 st.C. Przed wyjęciem sprawdzamy, patyczkiem ,czy ciasto jest upieczone.

      Ciasto wyjmujemy z piekarnika, nakłuwamy wykałaczką i polewamy syropem.

      Podajemy wystudzone.

       

       

       

      Smacznego :-)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Keks z wiśniami z wiśniówki i syropem pomarańczowo-rozmarynowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 grudnia 2014 15:24
  • czwartek, 18 grudnia 2014
    • Sushi z wołowiną i kozim serkiem

      Nie jest to danie, którego pojawienia się na blogu można oczekiwać przed świętami Bożego Narodzenia...

      Na większości blogów królują propozycje dań i wypieków typowo świątecznych, więc myślę, że nic się nie stanie, jak u mnie będzie w zupełnie innym klimacie... Wszak w tym okresie też jeść coś trzeba, a gdybym przejadła się świątecznymi smakołykami, jaką radość miałabym w święta???

      Co prawda popełniłam keks, który udał się fantastycznie i pokażę go wkrótce, ale dzisiaj coś zupełnie niestandardowego...

      Sushi z wołowiną i pysznymi dodatkami. Do przygotowania zainspirował mnie konkurs MerciChef!, który obecnie trwa na facebook'u.

      Danie dla tych, którzy nie przepadają za surowymi rybami, ale lubią tatar. Wołowina dobrej jakości w towarzystwie kremowego serka koziego, to jest coś, co powinniście wypróbować...

      No i pamiętajcie, że dobrej jakości, świeże składniki są tutaj kluczowe, aby danie miało właśnie "ten" smak...

      

       

      Sushi z wołowiną i kozim serkiem

       

       

       

      1/2 szklanki ryżu do sushi
      2 łyżki octu ryżowego
      1 łyżka cukru
      sól
      2 arkusze nori
      75 g serka koziego miękkiego Merci Chef
      1/4 dojrzałego mango
      1/4 zielonego ogórka
      75 g polędwicy wołowej

       

      Ryż dokładnie płuczemy, gotujemy tak, jak do sushi, solimy, zalewamy marynatą przygotowaną z octu winnego i cukru, mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia.
      Wołowinę siekamy nożem tak, jak na tatar.
      Mango kroimy w paseczki. Ogórka obieramy, usuwamy część z nasionami i kroimy w paski.
      Matę do przygotowywania sushi dokładnie owijamy folią spożywczą. Układamy na niej pierwszy arkusz nori, który równo pokrywamy warstwą przestudzonego ryżu. Delikatnie odwracamy całość na drugą stronę (nori ma być na górze) i smarujemy serkiem kozim (należy go wyjąć wcześniej z lodówki, wówczas lepiej da się rozsmarować). Przy jednej krawędzi układamy paski mango, ogórka i połowę posikanej polędwicy. Zwijamy w rulon, pomagając sobie matą. Obsypujemy czarnym sezamem i kroimy na grubość 1 cm.
      Czynność powtarzamy z drugim arkuszem nori.
      podajemy z sosem sojowym, i marynowanym imbirem...
      Należy zadbać o to, aby polędwica była świeża i jak najlepszej jakości.

       

       

       

       

       

      Smacznego :-)

      

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      czwartek, 18 grudnia 2014 12:56

Kalendarz

Luty 2016

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29            

Wyszukiwarka

Autorzy

Zakładki

  • Ulubione

Kanał informacyjny

kontakt: mamajulki080506@gazeta.pl agnieszka.czapska-pruszak@wp.pl Agnieszka Czapska-Pruszak ul. Prusa 24A/1 64-920 Piła tel. 664 426 446
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne