Z pamiętnika piekarnika

Gotuję dla przyjemności i relaksu... Poszukuję nowych połączeń smakowych i niestandardowych składników... A czasami idę na łatwiznę, wyłączam logiczne myślenie, robię byle co z byle czego i efekt okazuje się być zaskakująco dobry... Razem z dziewczynkami dużo czasu spędzamy w kuchni, gotujemy, śmiejemy sie, odrabiamy lekcje... Tak, jak dawniej w moim rodzinnym domu, bo kuchnia to serce domu...

Wpisy

  • środa, 20 maja 2015
    • Chłodnik ze zsiadłego mleka

      Nieco inna wersja od tej, które są powszechnie znane. Zsiadłe mleko gotujemy aż wytrąci się twarożek i studzimy. Mama robiła taki "barszczyk", kiedy byłam dzieckiem...

      Moja wersja zakłada wykorzystanie wiosennych składników tak, aby było zdrowo i kolorowo. Mleko i przetwory mleczne są źródłem łatwo przyswajalnego wapnia, wysokowartościowego białka i witamin z grupy B oraz witamin A i D – dlatego warto czasami nieco się powyginać w  kuchni i znaleźć takie przepisy, które przypadną do gustu wszystkim domownikom...

       

       

      Chłodnik ze zsiadłego mleka 


       

       

       

      400 g zsiadłego mleka

      1 szklanka kefiru

      3 rzodkiewki

      1/4 zielonego ogórka

      koperek

      4-5 łodyg szparagów

      2-3 orzechy włoskie

      kwiaty bzu

      sól

      pieprz czarny

       

      Mleko zsiadłe wlewamy do garnka, gotujemy około 5 minut na wolnym ogniu, odstawiamy i studzimy. Z mleka wytrąci się twarożek.

      Do garnka dolewamy kefir. Szparagi obgotowujemy krótko, aby były jędrne, kroimy w kawałki. Rzodkiewki kroimy na pół, a następnie w plasterki. 

      Ogórka obieramy, kroimy w kostkę. Orzechy włoskie kruszymy.

      Warzywa dodajemy do mleka wymieszanego z kefirem, dodajemy posiekany koperek, doprawiamy solą i pieprzem czarnym, rozlewamy do miseczek, posypujemy orzechami włoskimi i ozdabiamy kwiatami bzu...

      Podajemy mocno schłodzone...

       

       

       

      Smacznego :-)

       

      akceptacja_durszlak_200_x_200_4.jpg (200×200)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Chłodnik ze zsiadłego mleka ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      środa, 20 maja 2015 08:35
  • poniedziałek, 18 maja 2015
    • Zielony koktajl z syropem z pędów sosny

       Mała wariacja na temat koloru zielonego... Trochę tego, trochę czegoś innego, tu zamrażamy, tam miksujemy, mieszamy i spijamy.

      Wszystko zdrowe i smaczne. Jeśli ktoś musi dosładzać, to proszę bardzo... ja nie musiałam. Dodam, że reszta rodziny zielonego się bardzo boi...

      Polecam pić, kiedy słońce i wyższe temperatury znowu do nas zawitają :-)

       

      Zielony koktajl z syropem z pędów sosny


       

       

       

       

      Składniki:

      1/2 melona Galia

                         2 owoce kiwi                    

      1/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej

      3 łyżki syropu z sosny

      garść szpinaku

      sok z 1/2 limonki

      1 torebka herbaty miętowej Posti

       

      Dodatkowo:

      Ziarna granatu

       

      Herbatę zaparzamy w szklance wrzątku, odstawiamy do wystygnięcia, a następnie wlewamy do woreczka do lodu i zamrażamy.

      Do koktailu potrzebujemy 2/3 szklanki zamrożonych kostek takiej herbaty.

      Z melona wyjmujemy miąższ. Kiwi obieramy. Z limonki wyciskamy sok. Wszystko, oprócz miętowych kostek lodu,  umieszczamy w kielichu blendera, dokładnie miksujemy. Dodajemy miętowy lód i zmiksujemy ponownie.

      Przelewamy do szklanek. Ozdabiamy ziarnami granatu i maleńkimi listkami szpinaku.

      Podajemy natychmiast po przygotowaniu.

       

       

       

      Smacznego orzeźwienia :-)

       


      Przepis na ziołowe orzeźwienie

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Zielony koktajl z syropem z pędów sosny”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 maja 2015 11:01
  • środa, 13 maja 2015
    • Pełnoziarniste ciasto mocno bananowe

      Właściwie nazwa oddaje to, co chciałam przekazać. 

      Po powrocie z delegacji w kuchni przywitały mnie banany, które zdawało się, że jeszcze jeden dzień i same "wyjdą" oraz brak mąki pszennej w szufladzie... 

      Z tego, co było pod ręką wyszło naprawdę super ciasto. Inne od wszystkich bananowych chlebków, które możecie znać. Zdecydowanie bardziej mokre, zdecydowanie bardziej ciemne, a po wyjęciu ciasta z piekarnika, w całej kuchni czuć było jedynie banany...

      Zamierzałam zrobić ciasto bananowe z książki Nigelli Lawson "Nigellissima", ale dostępność składników zweryfikowała moje plany :-) Warto dodać, że do przygotowania ciasta potrzebujemy jedynie miskę i widelec...

      Bardzo polecam maniakom bananów.

       

      Pełnoziarniste ciasto mocno bananowe


       

       

      4 duże, bardzo dojrzałe banany (takie z czerniejącą skórką)

      150 ml oleju

      120 g cukru (zwykły się skończył, więc dałam pół na pół biały i brązowy)

      2 jaja

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      1 łyżeczka sody oczyszczonej

      170 g mąki z pełnego przemiału (dokładnie tak nazywała się mąka, której użyłam)

       

      Banany rozgniatamy w misce widelcem, robimy to byle jak, mają pozostać duże grudki owoców. Dodajemy olej, jaja, cukier i mieszamy wszystko widelcem, dodajemy mąkę oraz proszek do pieczenia i sodę, ponownie mieszamy, przelewamy do keksówki. 

      Piekłam w keksówce silconowej (na początku), po 15 minutach okazało się, że ciasto nie rośnie, za to keksówka pęcznieje na boki !!! Kiepski silicon chyba... Musiałam wyjąć ciasto z piekarnika, włożyć razem z foremką siliconową w metalową keksówkę (akurat miałam pasującą), wstawić ponownie do piekarnika i liczyć na to, że po upieczeniu nie spojrzy na mnie  WIELKI ZAKALEC...

      I możecie uwierzyć lub nie, żadnego zakalca nie było. To musi być dowód na to, że jeśli ciasto pieczone z takimi przebojami udało się, uda się ono każdemu :-)

      A wracając do pieczenia...

      Blaszkę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 st.C i pieczemy około 50-60 minut. Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Ciasto jest bardzo wilgotne, więc czas pieczenia może być dłuższy niż zakładacie na początku...

      Pod koniec pieczenia warto też przykryć wierzch ciasta folią aluminiową, aby się za bardzo nie spiekł.

       

       

      Smacznego :-)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Pełnoziarniste ciasto mocno bananowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      środa, 13 maja 2015 11:36
  • poniedziałek, 11 maja 2015
    • Torcik z kremem twarożkowym i truskawkami

      Kolejne ciasto, za którym przepadają moje dzieci... Urodzinowe Julki... 

      Delikatne, pyszne, uzależniające, znikające w ekspresowym tempie...

      Do kremu użyłam zwykłego twarożku zamiast mascarpone - mniej kalorii i lepszy, jak dla mnie smak. Dodatek truskawek wprowadził miłe dla podniebienie orzeźwienie, zwłaszcza, że o tej porze roku truskawki nie osiągnęły jeszcze maksymalnej słodyczy. Całości dopełniła galaretka...

      Dzisiaj rano zostały zjedzone ostatnie kawałki, przed wyjściem dzieci do szkoły i przedszkola i musiałam obiecać, że zrobię to ciasto ponownie. 

      Biorąc po uwagę fakt, że krem zawiera twarożek i śmietanę, które  są źródłem łatwo przyswajalnego wapnia, wysokowartościowego białka i witamin z grupy B oraz witamin A i D – dlatego na pewno zrobię to ciasto ponownie...

       

      Torcik z kremem twarożkowym i truskawkami z galaretką


       

       

      biszkopt

      4 jaja

      2/3 szklanki cukru

      1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

      1 łyżka octu

      2/3 szklanki mąki pszennej

      2 łyżki mąki ziemniaczanej

      2 łyżki oleju

       

      krem:

      400 g twarożku (zwykły twarożek bez dodatków)

      300 g śmietanki 30%

      3 łyżki cukru pudru

       

      dodatkowo:

      700 g truskawek

      1 galaretka truskawkowa

       

       

      Biszkopt:

      Jaja rozdzielamy. Żółtka mieszamy z proszkiem do pieczenia i octem, powinny się spienić, odstawiamy. Białka ubijamy na sztywno, partiami dodajemy cukier, ubijamy do momentu, aż cukier się rozpuści, a całość będzie gładka i błyszcząca. Dodajemy żółtka oraz olej, miksujemy.

      Dodajemy przesianą przez sito mąkę pszenna i ziemniaczaną i całość delikatnie mieszamy.

      Tortownicę o średnicy 23 cm wykładamy papierem do pieczenia - tylko dno. Boków nie smarujemy.

      Wlewamy ciasto, wyrównujemy wierzch.

      Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 st.C około 40 minut. Pod koniec pieczenia należy sprawdzić patyczkiem, czy środek ciasta jest upieczny - patyczek powinien być suchy po wyjęciu z ciasta. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy w formie.

      Po wystudzeniu nożem delikatnie oddzielamy ciasto od brzegów formy i wyjmujemy.

       

      Krem:

      Galaretkę rozpuszczamy w 1,5 szklanki wody, odstawiamy do wystudzenia.

       

      Śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem, dodajemy twarożek i krótko miksujemy.

      Część truskawek kroimy w plasterki - można to robić na bieżąco, podczas składania ciasta, wówczas pokroimy tyle, ile nam potrzeba.

      Biszkopt kroimy na trzy placki.

      Pierwszy układamy w tortownicy, zapinamy obręcz, smarujemy 1/3 kremu twarożkowego i wciskamy w niego pokrojone w plasterki truskawki.

      Przykrywamy kolejnym plackiem ciasta, ponownie smarujemy kremem i układamy plasterki truskawek, układamy ostatni placek ciasta, smarujemy połową pozostałego kremu i wstawiamy do lodówki, aby całość nieco stężała. Krem również przechowujemy w lodówce.

      Po około godzinie ciasto i krem wyjmujemy z lodówki, delikatnie zdejmujemy obręcz, boki smarujemy pozostałym kremem, ozdabiamy pokrojonymi w plasterki truskawkami. Całe truskawki układamy na wierzchu ciasta, zalewamy tężejącą galaretką i wstawiamy do lodówki na 1-2 godziny.

       

       

       

       

       

       

      Smacznego :-)

       

      akceptacja_durszlak_200_x_200_4.jpg (200×200)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Torcik z kremem twarożkowym i truskawkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 11 maja 2015 10:07
  • czwartek, 23 kwietnia 2015
    • Sałatka z pęczaku z pietruszką, orzechami i fetą (przekąska)

      Fantastyczna w smaku (i wyglądzie) sałatka z pęczaku inspirowana przepisem Yotama Ottolenghi z książki "Jerozolima". Po przeczytaniu przepisu zamierzałam zrobić tak, jak dyktuje książka, ale tak dalece odbiegłam od oryginału, że na pewno osiągnęłam inny smak... Jaki? Boski !!!

      Świeża, z dużą zawartością pietruszki, więc to bomba witaminowa, ze szczyptą świeżej mięty i ogórkiem, z fetą i chrupiącymi orzechami...

      Dwa dni z rzędu raczyłam się nią w pracy i na pewno zrobię ją ponownie.

      Dorzuciłam też trochę mięsa z pieczonego kurczaka, bo akurat obsychał w lodówce i domagał się, aby go zużyć, ale mięso nie jest w tej sałatce konieczne...

      Natomiast koniecznie musicie ją zrobić.


      Sałatka z pęczaku z pietruszką, orzechami i fetą

       

       

      2/3 szklanki suchego pęczaku

      1 ogórek zielony

      50-80 g orzechów (dałam pół na pół włoskie i laskowe)

      pęczek zielonej pietruszki (nie żałowałam, dałam naprawdę sporo)

      3-4 gałązki świeżej mięty

      50 g fety

      garść prażonych pestek słonecznika

      sok z cytryny do smaku

      2-3 łyżki oleju rzepakowego

      pieprz czarny

       

       Pęczak gotujemy, odcedzamy. Zioła siekamy drobno. Fetę kroimy na kawałki. Ogórek obieramy, kroimy w kostkę. Wszystkie składniki mieszamy, schładzamy w lodówce i podajemy.

       

       

       

       

      Smacznego :-)

       

      P.S. Zdążyłam już zrobić kolejny raz tę sałatkę, tym razem dodałam jeszcze 2 łodygi selera naciowego - pycha :-)

      Przepis bierze udział w konkursie, której do wygrania jest m.in. książka Tomasza Jakubiaka, o której więcej możecie przeczytać 

      na tej stronie



      Jakubiak lokalnie

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      czwartek, 23 kwietnia 2015 11:47
  • wtorek, 21 kwietnia 2015
    • Ulubione ciasto Julki - biszkopt ze śmietaną, truskawkami i galaretką

      Bardzo proste i szybkie w przygotowaniu, bardzo smaczne, bo nie tylko moja najstarsza je lubi, ale to ciasto znika w tempie ekspresowym za każdym razem, kiedy je przygotowuję. W sobotę zrobiłam porcję w blaszce 20X20, a w niedzielę wieczorem piekłam już kolejny biszkopt, bo ciasto zostało zjedzone...

      Prawdą jest, że o tej porze roku lepiej jest chyba kupić truskawki mrożone, które w smaku przypominają truskawki, bo świeże jedynie wygląd mają oszałamiający, smak... to coś na pograniczu agrestu, twardości selera naciowego i, aż dziwne, że nie świecimy jeszcze... 

      Ale czasami pozwalamy sobie na małe grzechy...

       

      Biszkopt ze śmietaną, truskawkami i galaretką

       

       

      biszkopt:

      4 jaja

      2/3 szklanki cukru

      2/3 szklanki mąki pszennej tortowej

      1 łyżka mąki ziemniaczanej

      2 łyżki oleju rzepakowego

      1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

      1 łyżka octu

       

      dodatkowo:

      400 g śmietanki 30%

      3 galaretki truskawkowe

      500 g truskawek

       

      Biszkopt:

      Białka oddzielamy od źółtek. Żółtka mieszamy dokładnie z proszkiem do pieczenia i octem, odstawiamy do czasu przygotowania piany z białek. Białka ubijamy na sztywno, dodajemy cukier w 3 porcjach i ubijamy do momentu, aż się rozpuści. Dodajemy zawartość naczynia z żółtkami oraz olej, krótko miksujemy. Oba rodzaje mąki przesiewamy przez sito, dodajemy do ciasta i bardzo delikatnie mieszamy szpatułką.

      Blaszkę o wymiarach 20X20 wykładamy papierem do pieczenia, przelewamy ciasto, wyrównujemy powierzchnię i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 st.C. Pieczemy około 25 minut.

      Wyjmujemy i studzimy. Po wystudzeniu biszkopt wyjmuję z blaszki, zdejmuję papier, wkładam do blaszki czysty papier, kroję biszkopt na 2 blaty i pierwszy umieszczam w blaszce.

      Dwie galaretki rozpuszczamy w 750 ml wody, odstawiamy do wystudzenia.

      Trzecią galaretkę zalewamy 50 ml wody i dokładnie mieszamy starając się, aby zawartość się rozpuściła, studzimy.

      Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy rozpuszczoną trzecią galaretkę, dokładnie miksujemy. Połowę śmietany rozprowadzamy na pierwszym blacie biszkoptu, przykrywamy drugim i smarujemy pozostałą śmietaną.

      Truskawki układamy na cieście i zalewamy tężejącą galaretką.

      Odstawiam do całkowitego stężenia do lodówki, przechowuję również w lodówce.

       

       

      Smacznego :-)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Ulubione ciasto Julki - biszkopt ze śmietaną, truskawkami i galaretką”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 kwietnia 2015 15:15
  • czwartek, 16 kwietnia 2015
    • Mokra babka

      Przepis z książki "Jerozolima" Yotama Ottolenghi i Samiego Tamimi, nieco zmodyfikowany z braku niektórych składników pod ręką...

      Fantastyczne, wilgotne ciasto babkowe, które w oryginale nosi nazwę Ciasto z semoliny z kokosem i dżemem pomarańczowym, a mokrą babką zostało w wyniku małego żarciku w pracy...

      Semolinę zastąpiła kasza manna, obie są z pszenicy, jedyną niewiadomą dla mnie była wielkość ziaren, czy mają podobną granulację, czy nie... Nie wiem, ale kasza manna doskonale się sprawdziła.

      Zamiast dżemu pomarańczowego użyłam dżemu z nektarynek i brzoskwini, zabrakło mielonych migdałów, więc dodałam więcej kaszy...

      Ciasto znakomite, rewelacyjne, pachnące egzotycznie, po prostu pyszne...

       

      Mokra babka


       

      180 ml oleju rzepakowego (org. słonecznikowy)

      240 ml soku pomarańczowego

      160 g dżemu z nektarynek i brzoskwini (org. dżem pomarańczowy)

      4 jaja

      otarta skórka z 1 pomarańczy

      70 g cukru

      90  wiórków kokosowych (org. 70 g)

      90 g mąki pszennej

      180 g semoliny

      2 łyżeczki proszku do pieczenia

      w oryginale 2 łyżki mielonych migdałów - nie dałam, zastąpiłam kaszą manną

       

      syrop:

      200 g cukru

      140 ml suku pomarańczowego (org. woda)

      w oryginale 1 łyżka wody z kwiatów pomarańczy - nie dałam 

       

      Wszystkie mokre składniki mieszamy w jednym naczyniu, w drugim mieszamy wszystkie składniki suche, zawartości obu naczyń mieszamy razem. 

      Blaszkę o wymiarach około 30X10 wykładamy papierem do pieczenia, wlewamy ciasto, które będzie dość rzadkie i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st.C Pieczemy około 50 minut. Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzamy patyczkiem ,czy ciasto jest upieczone. Patyczek po wyjęciu z ciasta powinien być suchy.

      Pod koniec pieczenia ciasta, przygotowujemy syrop. Sok pomarańczowy gotujemy z cukrem do czasu, aż cukier zupełnie się rozpuści.

      Po wyjęciu ciasta z piekarnika polewamy je syropem czekając za każdym razem, aż poprzednia ilość syropu zostanie wchłonięta przez ciasto.

      Studzimy zupełnie.

      Podajemy z jogurtem greckim.

       

       

       

      Smacznego :-)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Mokra babka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 kwietnia 2015 10:03
  • środa, 15 kwietnia 2015
  • wtorek, 14 kwietnia 2015
    • Pierogi z mięsem z rosołu

      Bardzo lubimy rosół, mięso gotowane również znajduje swoich amatorów, ale czasami jest go za dużo i powstaje pytanie, co z niego zrobić... Propozycji jest wiele: paszteciki, naleśniki, pasztet, albo pierogi...

      Trochę z nimi zabawy jest, jak to z każdymi pierogami, ale warto...

       

      Pierogi z mięsem z rosołu

       

       

      ciasto:

      3 szklanki mąki pszennej

      1,5 szklanki ciepłej wody

      1 jajo

      4 łyżki roztopionego masła

      sól

       

      farsz:

      600 g mięsa z rosołu lub pieczeni

      200 g włoszczyzny (poszatkowana marchew, pietruszka, seler, por)

      1 łyżka oleju

      2 średnie cebule

      50 ml rosołu

      sól

      pieprz czarny

       

      

      Mięso mielimy.

      Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy cebulę, smażymy na złoto, dodajemy włoszczyznę i smażymy do momentu, aż zmięknie.

      Podsmażone warzywa dodajemy do zmielonego mięsa, dolewamy rosół, doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem i odstawiamy do lodówki, aby masa stężała - łatwiej będzie nam kleić pierogi.

      Z podanych składników zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto, odkładamy na 15 minut przykryte ściereczką, aby odpoczęło. Ciasto dzielimy na 3 części i cienko rozwałkowujemy na stolnicy wysypanej odrobiną mąki.


      Szklanką lub kieliszkiem wycinamy kółeczka, które napełniamy farszem za pomocą małej łyżeczki i dokładnie sklejamy brzegi, formując pieróg. Pierogi odkładamy na bok.

       

       

      W dużym garnku zagotowujemy wodę z solą i wkładamy partiami pierogi. Gotujemy je 3 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię wody.

      Wyjmujemy do miski napełnionej zimną wodą i natychmiast odcedzamy.

      Podajemy w wersji ugotowanej lub ugotowanej i podsmażonej na patelni, dzięki czemu pierogi mają chrupiącą skórkę. Obie wersje smakują wyśmienicie, jak mówią moje córeczki, które uwielbiają mi pomagać przy ich przygotowywaniu.

       

      Smacznego :-)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      wtorek, 14 kwietnia 2015 11:55
  • wtorek, 24 marca 2015
    • Mazurek orzechowy z powidłami i bezą

       

      Mazurek dla tych, którzy nie przepadają za kruchym ciastem pokrytym jedynie lukrem. 
      Warstwa orzechowa przez część osób, które miały okazję posmakować to ciasto, była mylona z kremem orzechowym. Tymczasem mazurek jest nieskomplikowany w przygotowaniu, w całości pieczony w piekarniku... Powidła nadają mu nieco kwasowości i przełamują słodki smak bezy... Pyszny, bardzo polecam!

       

      Mazurek orzechowy z powidłami i bezą


       

       

      ciasto kruche:

      300 g mąki pszennej

      100 g mąki krupczatki

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      200 g zimnego masła

      100 g cukru pudru

      4 żółtka

      masa orzechowa:

      300 g mielonych orzechów włoskich

      2 jaja

      szczypta soli

      3 łyżki mleka

      3 łyżki ciemnego rumu

      150 g cukru pudru

      beza:

      4 białka

      szczypta soli

      200 g cukru

      dodatkowo:

      300 g powideł śliwkowych

       

      Blaszkę o wymiarach około 34x25 wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do temp. 175 st.C.

      Ciasto kruche: Masło kroimy na kawałki, wszystkie składniki wkładamy do misy robota kuchennego zaopatrzonego w nożyk i miksujemy do czasu, aż całość zacznie zbijać się w kulę. Przekładamy do blaszki i wciskamy w spód.

      masa orzechowa: Żółtka ucieramy z cukrem do białości, dodajemy orzechy, mleko i rum, miksujemy. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Do masy orzechowej dodajemy ubite białka i delikatnie mieszamy. Kruche ciasto smarujemy powidłami, następnie na powidłach rozkładamy masę orzechową. Blaszkę z ciastem wkładamy do piekarnika na 10 minut.

      Beza: Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli, dodajemy cukier i ubijamy dalej, aż piana będzie gęsta i błyszcząca.

      Ciasto wyjmujemy z piekarnika i rozsmarowujemy na nim pianę. Wstawiamy ponownie do piekarnika, zmniejszamy temperaturę do 150 st.C i pieczemy ciasto 30 minut.

      Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim ciasto do wystudzenia. Beza dzięki temu będzie dobrze wypieczona i chrupiąca. Jeśli ktoś woli bezę lekko ciągnącą się, po upieczeniu, wyjmuje ciasto z piekarnika.

       

       

      Smacznego :-)

      Wielkanocne Smaki - edycja V

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Mazurek orzechowy z powidłami i bezą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 marca 2015 11:49

Kalendarz

Maj 2016

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Autorzy

Zakładki

  • Ulubione

Kanał informacyjny

kontakt: mamajulki080506@gazeta.pl agnieszka.czapska-pruszak@wp.pl Agnieszka Czapska-Pruszak ul. Prusa 24A/1 64-920 Piła tel. 664 426 446
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne