Z pamiętnika piekarnika

Gotuję dla przyjemności i relaksu... Poszukuję nowych połączeń smakowych i niestandardowych składników... A czasami idę na łatwiznę, wyłączam logiczne myślenie, robię byle co z byle czego i efekt okazuje się być zaskakująco dobry... Razem z dziewczynkami dużo czasu spędzamy w kuchni, gotujemy, śmiejemy sie, odrabiamy lekcje... Tak, jak dawniej w moim rodzinnym domu, bo kuchnia to serce domu...

Wpisy

  • sobota, 30 kwietnia 2016
    • Chłodnik pomidorowo-ananasowy z ceviche z krewetek i kopru włoskiego

      Rewelacyjna pomidorowa na zimno, choć zapewne nikt tak by jej nie nazwał.

      Pomidor połączony ze słodkim ananasem tworzą wspaniały duet. Do tego ceviche z krewetek i kopru włoskiego, aromatyczne i pachnące. Nie można sobie chyba wymarzyć nic smaczniejszego i lepiej wyglądającego na nadchodzącą słoneczną (mam nadzieję) majówkę.

      Podstawą dania jest dojrzały i słodki ananas. To sprawia, że jakiekolwiek dosładzanie nie jest potrzebne.

      Jeśli ktoś nie może się przekonać do surowych krewetek (są macerowane w soku z cytryny), niech je obgotuje lub usmaży. Krewetki można też zastąpić łososiem.

      Bardzo polecam tym, którzy nie boją się niebanalnych połączeń smakowych.

       

       

      Chłodnik pomidorowo-ananasowy z ceviche z krewetek i kopru włoskiego

       

       

       

       

      chłodnik:

      1 średniej wielkości, bardzo dojrzały ananas

      1 szklanka passaty pomidorowej Łowicz

      1 mała suszona papryczka chili

      sól

      pieprz czarny

      ceviche:

      1 mała bulwa kopru włoskiego

      1 pomarańcza

      10 krewetek (dużych, surowych) 

       sok z 1/2 cytryny

      szczypta anyżu

      1 łyżka oleju rzepakowego

       

      Z ananasa odkrajamy górę, wydrążamy miąższ, miksujemy go razem z passatą pomidorową, doprawiamy do smaku solą i pieprzem czarnym. Dodajemy 1/2 drobno posiekanej suszonej papryczki chili. Chłodnik schładzamy w lodówce, a przed podaniem wlewamy do wydrążonego ananasa.

      Krewetki obieramy z pancerzyków, zalewamy sokiem z cytryny i odstawiamy. Powinny zrobić się lekko różowe.

      Pomarańczę obieramy, za pomocą ostrego noża wycinamy zgrabne fileciki, sok wyciskamy do miseczki.

      Koper włoski kroimy w cienkie plasterki.

      Sok z pomarańczy mieszamy z olejem oraz sokiem z cytryny, którym były zalane krewetki, dodajemy sól, pieprz, anyż i posiekaną papryczkę chili (drugą połowę). W miseczce mieszamy krewetki, koper włoski i pomarańczę, zalewamy dressingiem. 

      Podajemy z chłodnikiem pomidorowo-ananasowym.

       

       

       

       

       

       Smacznego :-) 

       

      Pomidorowa? Inaczej! Tak się teraz robi samo najlepsze!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      sobota, 30 kwietnia 2016 22:00
  • czwartek, 28 kwietnia 2016
    • "Dzieciowa" pomidorowa z pasztecikami

      Tak, jak M. lubi żeberka, tak dzieciaki lubią paszteciki. Paszteciki to idealny sposób na zagospodarowanie mięsa, na którym gotowany był rosół. 

      Tym razem lekka pomidorowa, ulubiona moich dzieci, podana z pasztecikami, które po raz pierwszy zrobiłam w tempie ekspresowym i można by rzec, że poszłam na łatwiznę, ale przecież liczy się smak, a nie czas spędzony w kuchni... A tego czasu wciąż mam zbyt mało, wciąż wyszarpuję te krótkie chwile, kiedy Jasiek śpi i nie płacze. Bo nie płacze wtedy, kiedy śpi, jak nie śpi, to... hmmm, na szczęście właśnie śpi słodko :-) 

      W każdym razie wózek i chusta są na porządku dziennym. Mój kręgosłup w stanie lekko zdezelowanym... 

      Po pierwsze użyłam gotowego ciasta francuskiego zamiast zagniatać kruche. Wybierzcie takie, które ma masło w składzie, a nikt się nie zorientuje, że użyliście "gotowca".

      Po drugie farsz na paszteciki "posiekałam" w malakserze. Jak sobie pomyślałam, że mam wyjmować z szafki maszynkę do mielenia mięsa, a potem czyścić sitko wykałaczką, to mi ręce opadły... I choć z obawą, to jednak wrzuciłam wszystkie składniki do malaksera, zaopatrzonego w nożyk, włączyłam i po chwili miałam fantastyczny farsz gotowy do użycia. Zastanawiam się teraz po co mi maszynka do mielenia mięsa:-) 

      Po trzecie, całość bazowała na rosole gotowanym dnia poprzedniego. Takie drugie życie rosołu :-)

      Danie naprawdę godne polecenia, szybko przygotowane i pyszne.

       


      "Dzieciowa" pomidorowa z pasztecikami

       

       

      1 litr rosołu

      1 mała ugotowana marchewka

      1/2 pietruszki

      1/2 litra passaty pomidorowej Łowicz

      sól

      pieprz czarny

      odrobina cukru do smaku

       

      paszteciki*:

      1 ugotowana szyja z indyka

      300 g ugotowanej pręgi wołowej 

      1 ugotowana marchew

      1 ugotowana pietruszka

      kawałek ugotowanego selera

      kawałek ugotowanej pory

      1/2 ugotowanej cebuli

      sól

      pieprz czarny

      dodatkowo:

      275 g ciasta francuskiego lub ciasta filo

      czarny sezam

      1 jajko

       

      Pomidorowa:

      Rosół zagotowujemy, dodajemy passatę pomidorową, warzywa, zagotowujemy, miksujemy blenderem na gładki krem, doprawiamy do smaku.

      Paszteciki: Wszystkie składniki umieszczamy w malakserze z  i siekamy do momentu, aż otrzymamy gładką masę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Masa powinna być zwarta, ale wilgotna od warzyw. Jeśli nie damy warzyw, to należy dolać odrobinę rosołu, aby farsz nie był suchy. 

      Ciasto francuskie rozmrażamy, rozwałkowujemy na grubość około 2 mm. Wzdłuż jednego boku rozkładamy wałeczek z farszu, ciasto zawijamy na farsz tak, aby powstał nam zgrabny rulon, pozostałą część ciasta odcinamy, a rulon kroimy nożem na mniejsze kawałki. W taki sam sposób postępujemy z resztą farszu.


      Zamiast francuskiego, możemy użyć ciasta filo. Wówczas formujemy trójkąciki nadziane farszem mięsnym.

      Paszteciki ukałdamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy jajkiem i posypujemy sezamem.

      Pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 190 st.C

      Podajemy z zupą pomidorową. 

       


       

       

       

       

      Smacznego :-) 

       


      Pomidorowa? Inaczej! Tak się teraz robi samo najlepsze!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 kwietnia 2016 10:24
  • poniedziałek, 25 kwietnia 2016
    • Pomidorowa w stylu japońskim

      A to już bardziej moje klimaty... Lekka i kremowa pomidorowa, do tego kulki z ryżu przygotowanego tak, jak do sushi, surowy łosoś, avocado, arkusze nori pocięte na kawałki i to, co najlepsze - bita śmietanka z wasabi - mega moc i ostrość, to coś, co daje porządnego kopa. Tak, jak kieliszek wódki w Krwawej Mary...

      Jeślil nie mamy świeżego surowego łososia lub nie jesteśmy pewni jego jakości, należy użyć łososia wędzonego. 

      Pyyyycha :-)


      Pomidorowa w stylu japońskim

       

       

       

       

      0,5 litra bulionu warzywnego

      2 puszki pomidorów bez skórki Łowicz

      sól

      pieprz czarny

      cukier do smaku

      1/4 szklanki ryżu do sushi

      1 łyżeczka cukru

      1 łyżeczka octu ryżowego

      200 g surowego lub wędzonego na zimno łososia 

      1 avocado

      2 arkusze nori

      100 g śmietanki 30%

      1 łyżeczka wasabi (są różnej jakości, im ostrzejszy tym lepszy)

       

      Bulion zagotowujemy, dodajemy przecier pomidorowy, doprawiamy do smaku solą, pieprzem i cukrem.

      Ryż płuczemy do momentu, aż woda będzie czysta, odsączamy, zalewamy świeżą wodą w ilości trochę ponad 1/2 szklanki, dodajemy odrobinę soli i gotujemy pod przykryciem, aż wchłonie wodę. Ocet ryżowy podgrzewamy, dodajemy cukier, mieszamy i całość wlewamy do ryżu, mieszamy i nieco studzimy. Z ryżu formujemy kulki. 

      Łososia kroimy w cienkie plasterki, avocado kroimy nożem wzdłuż, oddzielamy połówki, usuwamy pestkę i łyżką wyjmujemy miąższ. Kroimy go na plasterki. 

      Śmietankę mieszamy z wasabi i ubijamy na sztywno.

      Zupę pomidorową wlewamy do miseczek, wkładamy kulki z ryżu, kawałki łososia, avocado i pokrojone nożyczkami nori. Dodajemy bitą śmietankę z wasabi i podajemy.

       

       


       

       

      Smacznego :-) 

       


      Pomidorowa? Inaczej! Tak się teraz robi samo najlepsze!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Pomidorowa w stylu japońskim”
      Tagi:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 kwietnia 2016 10:48
  • niedziela, 24 kwietnia 2016
    • Męska pomidorowa na żeberkach, z ciecierzycą

      O miejsce pierwsze walczą w moim domu dwie zupy: pomidorowa i rosół. Obie bardzo chętnie jedzone przez nas wszystkich.

      Rosół robię na jeden, znany mi sposób, zazwyczaj na szyi z indyka, w szybkowarze (tak, tak, wiem, że teraz króluje slow food, a nie dania z szybkowaru), co oszczędza mi czas i energię.

      Pomidorową robię bardzo często na rosole, który pozostał z "wczoraj", jak w tej piosence, którą swego czasu dziewczyny cały czas śpiewały doprowadzając mnie do rozstroju nerwowego... Ale pomidorowa może być przygotowywana na 1001 sposobów i potem okazałoby się, że wciąż mamy jeszcze "room for improvement" :-D 

      Dzisiejsza zupa to zupa męża, zdecydowanie. Podczas jedzenia kilka razy powiedział "pycha", a odstawiając talerz do zmywarki mruknął "wyśmienita". HA!!! Bo to była wyśmienita, męska pomidorówa! Na żeberkach, z ciecierzycą, doprawiona majerankiem, wędzoną papryką i pieprzem czarnym... Była naprawdę pyszna.


      Męska pomidorowa na żeberkach, z ciecierzycą


      1 kg żeberek

      1 łyżka oleju rzepakowego

      2 opakowania przecieru pomidorowego Łowicz

      2 ząbki czosnku

      1 cebula

      kawałek pora

      2 marchewki

      2 pietruszki

      kawałek selera

      2 listki laurowe

      szczypta kminu rzymskiego

      szczypta ziaren kolendry

      3 ziarna ziela angielskiego

      papryka słodka mielona

      papryka wędzona mielona

      majeranek suszony

      sól

      pieprz czarny

      2 szklanki ugotowanej ciecierzycy

       

      Żeberka kroimy na kawałki, tak po 2 kostki każdy. W garnku z grubym dnem rozgrzewamy olej i partiami obsmażamy żeberka na brązowo, zdejmujemy na talerz. Na pozostałym tłuszczu podsmażamy przyprawy, chwilę, aż ziarna kolendry zaczną strzelać. Wkładamy z powrotem żeberka, wlewamy wodę tak, aby przykryła mięso i gotujemy do momentu, aż mięso będzie prawie miękkie. Do zupy dodajemy warzywa i gotujemy do miękkości. Do zupy dodajemy przecier pomidorowy, doprawiamy do smaku papryką słodką, wędzoną, solą, pieprzem i ewentualnie cukrem. Dodajemy ugotowaną ciecierzycą i obficie posypujemy roztartym w dłoniach majerankiem. Podajemy z kawałkami razowego pieczywa. 

       

       

       

       

       

      Smacznego :-)


      Pomidorowa? Inaczej! Tak się teraz robi samo najlepsze!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 kwietnia 2016 12:58
  • środa, 20 kwietnia 2016
    • Krem marchewkowo-dyniowy z lodami pomarańczowo-imbirowymi

      Z tym przepisem to sobie zaszalałam. Ale nie ja wpadłam na ten pomysł, zainspirował mnie przepis z Slowly Veggie, ich zupa buraczkowa z lodami chrzanowymi. Na podobnej zasadzie robiłam swoją marchewkowo-dyniową. Wyszła super. Nie tylko smakowała, ale tez i wyglądała.

      Przygotowanie oczywiście można, a w moim przypadku trzeba było rozłożyć w czasie, ale dało się. Nawet fotki Jasiek pozowolił strzelić. Co prawda modliłam się, aby akurat się nie obudził, bo fotografowanie lodów musi był TU i TERAZ i SZYBKO i tego się nie da zrobić później, jak już zostaną one położone tam, gdzie być mają... Ale dziecię akurat współpracowało :-) 

       W rzeczywistości jest to bardzo prosta w przygotowaniu zupa krem, tutaj, podana z lodami. Są to powszechnie dostępne składniki i popularne połączenie marchewki, dyni, pomarańczy i imbiru, tyle tylko, że nieco inaczej podane...

      Ale właśnie ten sposób podania gwarantuje niesamowite wrażenie,jakie zrobimy na gościach... Marchewkę z groszkiem przelałam tylko wrzątkiem, ale nie każdy lubi tak świeże warzywa, więc może je zblanszować lub nawet nieco dłużej pogotować, aby zmiękły bardziej... Zrobicie tak, jak lubicie... 


      Krem marchewkowo-dyniowy z lodami pomarańczowo-imbirowymi

       



       
      450g marchewki

      450g dyni

      2 łyżki oleju rzepakowego

      1 średnia cebula

      2-2,5 szklanki bulionu drobiowego lub warzywnego

      100 g mrożonej marchewki z groszkiem

       sól

      pieprz czarny świeżo mielony


      lody

      1/2 szklanki soku pomarańczowego (świeżo wyciśniętego z pomarańczy)

      200 g śmietanki 30%

      1 łyżeczka świeżego imbiru, startego na tarce

      ewentualnie cukier do smaku

       

      Lody 
      Dzień wcześniej przygotowujemy lody. Wyciskamy sok z pomarańczy, mieszamy go ze śmietanką, dodajemy imbir. Miałam bardzo słodkie pomarańcze, ale może się zdarzyć, że lody trzeba będzie nieco dosłodzić. Powinny być lekko słodkie.  Całość przelewamy do pojemnika i zamrażamy. Nie ma konieczności używania maszynki do lodów. Nie ma też konieczności miksowania lodów podczas zamrażania. Do formowania kulek lodowych użyłam łyżeczki do robienia kulek z warzyw.

      Zupa

      W garnku podgrzewamy olej, dodajemy posiekaną cebulę oraz marchew i dynię, podsmażamy około 10 minut, mieszając. Wlewamy bulion, doprawiamy solą i pieprzem do smaku, gotujemy aż warzywa się rozgotują, miksujemy. Marchewkę z groszkiem blanszujemy we wrzątku.

      Zupę przelewamy do miseczek, dodajemy marchewkę z groszkiem i nakładamy porcje lodów. Gorąca zupa powoduje stopienie lodów i połączenie się smaków... 

       

       

      Smacznego :-) 

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Krem marchewkowo-dyniowy z lodami pomarańczowo-imbirowymi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      środa, 20 kwietnia 2016 10:16

Kalendarz

Sierpień 2016

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Autorzy

Zakładki

  • Ulubione

Kanał informacyjny

kontakt: agnieszka.czapska-pruszak@wp.pl Agnieszka Czapska-Pruszak ul. Prusa 24A/1 64-920 Piła tel. 664 426 446
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
my foodgawker gallery