Z pamiętnika piekarnika

Mam troje dzieci, pracę na cały etat, gotuję, fotografuję, bloguję... Jeśli ja mogę, to Ty również... Naprawdę da się to wszystko połączyć i dobrze się przy tym bawić..

Wpisy

  • piątek, 02 września 2016
    • Pudding jaglany z bananem i jeżynami czyli CO JE JAŚ

      Półki sklepowe uginają się od gotowych produktów dla niemowlaków. Możemy wybierać w rodzajach, smakach, firmach... i cenach. 

      Zdarza mi się kupować gotowe dania, ale tylko wtedy, gdy nie mam możliwości podania Jaśkowi własnego jedzenia. Bywa, że posiłkuję się nimi w podróży, na wyjeździe, gdy mam ograniczony dostęp do kuchni...

      Zazwyczaj jednak Jasiek jada posiłki przygotowane przez mnie w domu.

      Jako pierwszą wprowadziłam kaszę jaglaną. 

      Ugotowana na wodzie, bez soli, zmiksowana z bananem (po 4 m.ż) i innymi owocami (w zależności od tego, jakie już podajecie), nie wymaga żadnych więcej dodatków. Jest odpowiedniej konsystencji (potrzebny mocny blender, który wciąż możecie wygrać w KONKURSIE na blogu), delikatna i wystarczająco słodka. 

      Małemu bardzo posmakowała. Zresztą nie tylko jemu, zawsze robię więcej, bo sama za nią przepadam.

      W kolejnych wpisach pokażę Wam różne kombinacje drugiego śniadania dla maluszka...

      Zdecydowanie polecam WAM kaszę jaglaną...

       

      Pudding jaglany z bananem i jeżynami

      czyli CO JE JAŚ

       

       

      2 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej *

      1 mały, bardzo dojrzały banan (taki z czarnymi kropkami na skórce)

      8-10 jeżyn

       

      Kaszę miksujemy dokładnie z bananem obranym ze skórki i jeżynami. Jeśli konsystencja jest za gęsta, dolewamy odrobinę przegotowanej wody. W puddingu (kaszce po naszemu, ale pudding lepiej brzmi :-)) wyczuwalne są nasionka z jeżyn, ale nie przecieram jej przez sitko, małemu to nie przeszkadza, jest przyzwyczajony już... 

      Podajemy dziecku.

       

      * 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej

      1 szklanka wody

       

      Kaszę wsypuję do garnka i podgrzewam, aż poczuję orzechowy aromat. Należy uważać, aby się nie przypaliła, bo wówczas trzeba ją wyrzucić, będzie gorzka po ugotowaniu. W momencie, kiedy kasza zaczyna wydzielać zapach zalewam ją wodą i gotuję około 10 minut, przykrywam pokrywką i odstawiam, aż woda zostanie wchłonięta.

      Wystudzoną kaszę przechowuję do 2 dni w lodówce.

       

       

       

      Smacznego :-) 


       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      piątek, 02 września 2016 14:15
  • środa, 31 sierpnia 2016
  • wtorek, 30 sierpnia 2016
    • Ciasto mocno czekoladowe z bitą śmietaną, malinami i jeżynami

      Zdecydowanie dla czekoladowych łasuchów.

       Ciasto, które moja siostra przywiozła do mamy, gdzie "rezydowałam" z dziećmi ostatni tydzień... To moje i dzieci pierwsze wakacje, które spędzamy w całości razem... one bez szkoły, ja bez pracy... a wszystko za sprawą Jasia :-)

      Co dobre szybko się kończy, dziewczyny za 2 dni wracają do szkoły, ja za miesiąc do pracy... Czas ułożyć sobie wszystko od początku...

      Tymczasem robimy porządki u dziewczyn w pokoju (syzyfowa praca) i wspominamy wakacje...

      Jeżyny u mamy były w tym roku tak pyszne, że to, co robiłam przy krzaczkach było jednym z grzechów głównych - OBŻERAŁAM się nimi !!!

      A z Wami dzielę się przepisem, który podesłała do mnie sister...

       

      Ciasto mocno czekoladowe z bitą śmietaną, malinami i jeżynami

       

       

      120 gr masła

      400 gr cukru pudru

      2 jajka

      50 g gorzkiego kakao rozpuszczonego w pół szklanki cieplej wody

      1/2 szklanki maślanki + 1/2 szklanki wody

      200 gr maki pszennej

      1 lyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie)

      1/4 łyżeczki soli

       

      Krem:

      500 ml śmietanki 30%

      250 g serka mascarpone

      1 płaska łyżka cukru pudru (opcjonalnie)

       

      dodatkowo:

      maliny

      jeżyny

      ( w dowolnych ilościach)

       

      Masło utrzeć z cukrem do białości, dodawać jajka po jednym, każdorazowo ucierając, dodać kakao, zmiksować na niskich obrotach miksera, a następnie na zmianę trochę maślanki z wodą i mąkę pszenną wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą.

      Dwie tortownice o średnicy około 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia, rozdzielić ciasto równo do każdej, wyrównać wierzch. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 150 st.C około 10-15 minut. 

      To ciasto jest jak brownie - nie trzeba go piec do suchego patyczka (jeśli nie dajemy proszku do pieczenia). Jeśli damy proszek do pieczenia, wówczas ciasto nieco urośnie i pieczemy je nieco dłużej - do suchego patyczka.

      Obie wersje równie smaczne, ale pierwsza cięższa i bardziej wilgotna.

      Krem:

      Śmietanę ubić z cukrem pudrem, wymieszać z serkiem.

       

      Jeden placek ciasta posmarować połową kremu, posypać owocami, przykryć drugim plackiem, nałożyć pozostałą ilość kremu i owoce.

      Przechowywać w lodówce, ale przed podaniem należy wyjąć odpowiednio wcześnie, aby ciasto osiągnęło temperaturę pokojową - jest wówczas najsmaczniejsze.

       

       

      Smacznego :-) 

       

      Pamiętajcie o KONKURSIE

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto mocno czekoladowe z bitą śmietaną, malinami i jeżynami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 sierpnia 2016 09:41
  • piątek, 26 sierpnia 2016
    • Sernik z białą czekoladą i malinami (bez miksera)

      Wspaniały sernik, który łączy w sobie delikatność białej czekolady i lekko kwaśny smak malin. 

      Przygotowany bez użycia miksera, bo robiony późnym wieczorem, kiedy Jasiek spał i za nic nie zaryzykowałabym, że się obudzi.

      Wymieszałam wszystko łyżką, ot tak po prostu...

      Wierzcie mi, jak ma się taaaaak marudzące dziecko (zęby, zęby i jeszcze raz zęby.... właściwie to dopiero JEDEN... a gdzie reszta?), to kiedy już zaśnie, zrobi się wszystko, żeby spało spokojnym snem sprawiedliwego :-) 

      Sernik się udał, należy pamiętać o chłodzeniu go w lodówce po upieczeniu, bo właśnie z lodówki smakuje najlepiej i jego konsystencja jest odpowiednia.

      Zrezygnowałam też z zagniatania kruchego spodu, chociaż na pewno ciasto zyskałoby na smaku, ale... po pierwsze było późno i obawiałam się, że mogę później kimnąć w trakcie pieczenia ciasta, jeśli będę czekała, aż kruchy spód schłodzi się w zamrażalniku, a po drugie tata zaproponował, że skoczy do sklepu po herbatniki :-) Fajny ten mój tata, nie? O 21.00 po herbatniki do sklepu iść...

       

       

       Sernik z białą czekoladą i malinami

       

       

       

       

      1 kg twarogu (użyłam twarogu zmielonego, z wiaderka)

      250 g serka mascarpone 

      500 g białej czekolady (rozpuszczonej)

      100 g śmietanki 30%

      6 średnich jaj

      3/4 szklanki cukru

      ok. 2 szklanki malin

      3 małe paczki herbatników (po 50g paczka)

       

      Składniki na sernik należy wyjąć z lodówki na tyle wcześnie, aby miały temperaturę pokojową. Ja wyjęłam wszystko oprócz jajek, zapomniałam o nich. No, ale wszystko się udało, to znaczy, że można i tak :-) 

      Blaszkę o wymiarach 20X30 wyłożyć papierem do pieczenia, na którym układamy herbatniki w taki sposób, aby zakryły całe dno.

      Wszystkie składniki na sernik (oprócz malin) umieszczamy w misce i mieszamy dokładnie łyżką do połączenia.

      Ciasto przekładamy na herbatniki, wyrównujemy wierzch i posypujemy malinami.

      Pieczemy około 1 godziny i 15 minut w temperaturze 150 st.C. Środek sernika po upieczeniu powinien być sprężysty.

      Studzimy w uchylonym piekarniku, a następnie wstawiamy na kilka godzin do lodówki.

      Możemy polać polewą czekoladową.

       

       

       

       

      Smacznego :-) 

       


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      piątek, 26 sierpnia 2016 20:16
  • środa, 24 sierpnia 2016
    • Ciasto ucierane z jeżynami i białą czekoladą

      Ciasto codzienne, takie które pieczemy rano, a wieczorem walczymy o ostatni kawałek... Mięciutkie, pulchniutkie, wilgotne i pyszne.

      Skórka z cytryny i jeżyny to dobrana para, do tego biała czekolada i mamy wszystko, czego nam potrzeba, zwłaszcza jeśli pogoda nas nie rozpieszcza...

      Ania stwierdziła, zjadając ostatni kawałek, że dzisiaj mam "ugotować" to samo ciasto :-)

      Dzisiaj też będzie ciasto, ale na pewno inne... chodzi za mną sernik, może z malinami... u mamy tyle malin się czerwieni... i chociaż żaden owoc nie dorówna w tym roku jeżynom, to i na maliny znajdzie się przepis...

      A teraz zapraszam na ciasto.

      Bardzo podstawowe składniki, więc na pewno macie je w swoich domach. 

      Przepis wygrzebany w notatkach babci, jedynie zamiast margaryny dałam masło, a zamiast maślanki - jogurt... No i babcia dawała wiśnie i posypywała ciasto cukrem pudrem, u mnie w wersji "na bogato" - z białą czekoladą i jeżynami :-) 


      Ciasto ucierane z jeżynami i białą czekoladą

       


       

       

      125 g miękkiego masła (temperatura pokojowa)

      3/4 szklanki cukru pudru

      2 jaja (temperatura pokojowa)

      200 g jogurtu naturalnego (jeśli dacie maślankę, to 1/2 szklanki wystarczy)

      75 g białej czekolady (rozpuszczonej)

      1 i 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej

      1/5 łyżeczki proszku do pieczenia

      skórka starta z 1/2 cytryny

      około 1 szklanki jeżyn (mogą być inne drobne owoce: maliny, jagody, borówki, wiśnie)

      polewa:

      50 g białej czekolady

      4 łyżki śmietanki 30%

      jeżyny do dekoracji 

       

      Masło ucieramy z cukrem do białości, dodajemy po jednym jajku i ucieramy, aż masa będzie jasna i puszysta. Dodajemy jogurt, rozpuszczoną czekoladę i delikatnie miksujemy na najmniejszych obrotach miksera.

      Do masy przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, dodajemy skórkę z cytryny i całość miksujemy do momentu, aż nie będzie grudek.

      Blaszkę - keksówkę wykładamy papierem do pieczenia. Przekładamy do niej połowę ciasta, posypujemy jeżynami, następnie przykrywamy resztą ciasta i posypujemy resztą jeżyn. 

      Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 st.C około 50 minut - przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem ,czy ciasto jest upieczone - patyczek powinien być suchy.

      Po wyjęciu z piekarnika, wyjmujemy razem z papierem z blaszki i studzimy, najlepiej na kratce.

      Przygotowujemy polewę: czekoladę rozpuszczamy w kuchence mikrofalowej lub kąpieli wodnej, dodajemy śmietankę i mieszamy, aż składniki się połączą. Polewą smarujemy wystudzone ciasto, ozdabiamy jeżynami.

       

       

      w wersji bez polewy:

       

       

      i ostatni kawałek zjedzony przez Anię (i okruszki przez Jasia :-)) 

       

       

      Smacznego :-) 

       

      Pamiętajcie o KONKURSIE 


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto ucierane z jeżynami i białą czekoladą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      środa, 24 sierpnia 2016 12:44

Kalendarz

Grudzień 2016

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  

Wyszukiwarka

Autorzy

Zakładki

  • Ulubione

Kanał informacyjny

kontakt: agnieszka.czapska-pruszak@wp.pl Agnieszka Czapska-Pruszak ul. Prusa 24A/1 64-920 Piła tel. 664 426 446
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
my foodgawker gallery
Blogi