Z pamiętnika piekarnika

Mam troje dzieci, pracę na cały etat, gotuję, fotografuję, bloguję... Jeśli ja mogę, to Ty również... Naprawdę da się to wszystko połączyć i dobrze się przy tym bawić..

Wpisy

  • poniedziałek, 23 stycznia 2017
    • Wegańskie dwukolorowe smoothie jaglane

      Każdy wie, że śniadanie to początek udanego dnia.

      Każdy też wie, że poranki, zwłaszcza, jeśli się pracuje i ma dzieci, nie obfitują w wolny czas.

      Każdy też wie, a jeśli nie, to powinien, że dobra organizacja i planowanie to więcej niż połowa sukcesu.

      Od dziecka miałam problem z jedzeniem śniadań. Pamiętam, jak przed wyjściem do szkoły "zwisałam" przy stole nad małym kawałkiem chleba i połową filiżanki herbatki, bo nie mogłam ich zmieścić w żołądku...

      Podobno do jedzenia śniadań można się przyzwyczaić. Ja tego nie zrobiłam, przynajmniej nie w trakcie dni roboczych, kiedy każdego ranka biegam szybko, aby ogarnąć co trzeba przed wyjściem do pracy... I choćbym nie wiem, jak planowała i organizowała wieczorem dnia poprzedniego, zawsze rano będzie coś do zrobienia...

      Jedyne, co udaje mi się przygotować i łyknąć rano, aby nie wyjść z domu z pustym żołądkiem, to wszelkiego rodzaju koktaile, smoothie i te dania, które zjada się szybko... na długie gryzienie nie mam czasu, no chyba, że wezmę w rękę i lecę do samochodu :-)

      Dzisiaj proponuję coś, co je często Jasiek, ale przygotowane w bardziej lekkiej postaci.

      Lekkie, jaglane smoothie, bez mleka, z bananem, jabłkiem i prozdrowotnymi dżemami Łowicza, które świetnie nadają się do tego typu dań.

       

      Wegańskie dwukolorowe smoothie jaglane

      1 porcja/2-3 minuty

       

       

       


      2 czubate łyżki ugotowanej kaszy jaglanej

      1 bardzo dojrzały banan

      1/2 jabłka (bez gniazda nasiennego)

      1/2 szklanki wody 

      1 czubata łyżeczka dżemyu 100% z owoców Rokitnik

      1 czubata łyżeczka dżemu 100% z owoców Czarny bez

       

      W miseczce umieszczamy kaszę jaglaną, obranego ze skórki banana, jabłko ze skórką, wlewamy wodę mineralną i miksujemy porządnie blenderem.

      Dzielimy na dwie porcje, do jednej dodajemy dżem 100% z owoców rokitnika, miksujemy, do drugiego dodajemy dżem 100% z owoców czarnego bzu i miksujemy (w tej kolejności nie trzeba myć blendera).

      Wlewamy do wysokiej szklanki i pijemy w trakcie przygotowywania dzieciom śniadania :-)możemy dodać ulubione owoce, ale niekoniecznie, bo dżemy nadają całości odpowiedni smak.

       

       

       

       

       

      Smacznego :-)

      Prozdrowotne dżemy Łowicz na śniadanie – poznaj dobroczynną moc natury taką, że Łooo!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Wegańskie dwukolorowe smoothie jaglane”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 23 stycznia 2017 11:15
  • czwartek, 19 stycznia 2017
    • Bezowiec z bitą śmietaną i solonym karmelem

      Torcik urodzinowy naszego Jaśka. Pierwsze urodziny zobowiązują :-)

      Ponieważ dziewczyny nie przepadają za tradycyjnymi tortami z kremowymi masami, a najmłodszemu na razie jest wszystko jedno, zdecydowaliśmy, że to właśnie beza będzie podstawą naszego urodzinowego ciasta. Do tego bita śmietana przełamana smakiem serka Philadelphia oraz karmel z odrobiną soli. żeby coś chrupało, dorzuciłam solone orzeszki ziemne.

      Słodkie lubi słone, a słone lubi słodkie. Sprawdziło się to idealnie.

      Wyszło pysznie. Tak, jak zazwyczaj jest w przypadku bezy:-)

      Polecam gorąco!


      Bezowiec z bitą śmietaną i solonym karmelem

       

       

       

      8 białek

      340 g drobnego cukru

      szczypta soli

      1 łyżeczka soku z cytryny

      2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

      50 g posiekanej drobno gorzkiej czekolady

       

       

      Krem:

      600 g śmietanki 30%

      1 serek typu Philadelphia

       

      Karmel solony (link):

      1 szklanka drobnego cukru

      80 g masła

      1/2 szklanki śmietanki 30%

      1/2 łyżeczki soli

       

      dodatkowo:

      solone orzeszki ziemne

       

      Beza:

      Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywno, dodajemy partiami cukier i po każdym dodaniu dokładnie ubijamy, aż cukier się rozpuści. Dodajemy ocet, mąkę ziemniaczaną i posiekaną czekoladę. Miksujemy.

      Na blasze z wyposażenia piekarnika układamy papier do pieczenia i rysujemy na nim 4 okręgi od średnicy około 22 cm do średnicy 15 cm. Okręgi wypełniamy ubitą pianą. 

      Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 150 st.C na 30 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 120 st.C i suszymy bezę jeszcze 1,5 godziny. Pozostawiamy w piekarniku do wystudzenia. Delikatnie odklejamy od papieru.

      Karmel:

      Na patelnię wysypujemy cukier i cały czas mieszając doprowadzamy do jego rozpuszczenia i lekkiego zbrązowienia. Należy uważać, aby się nie przypalił, bo będzie gorzki. Jeśli się przypali, całość nadaje się do wyrzucenia i musimy rozpuścić nową porcję cukru. Niektórzy twierdzą ,ze cukru nie należy mieszać. Ja mieszam zawsze i karmel zawsze się udaje...

      Do rozpuszczonego i skarmelizowanego cukru dodajemy zimne masło i mieszamy całość do połączenia. Następnie dodajemy śmietankę. Całośc się "wzburzy" i zacznie pryskać - należy być ostrożnym, aby się nie poparzyć. Mieszamy do momentu, aż wszystkie grudki się rozpuszczą. Może to trwać dłuższą chwilę ,ale należy być cierpliwym- mieszajcie, a otrzymacie to, czego oczekujecie :-)

      Na koniec dodajemy sól - gotowe. 

      Gorący karmel jest rzadki, po wystudzeniu gęstnieje. Jeśli zgęstnieje za bardzo, dodajemy jeszcze trochę śmietanki, mieszamy. Nie musimy ponownie gotować.

       

      Krem:

      Śmietankę ubijamy na sztywno, mieszamy z serkiem.

       

      Na paterze ukaładamy największy blat bezy, następnie porcję śmietanki i karmelu, przykrywamy mniejszym blatem, śmietanką, karmelem i tak postępujemy z pozostałymi blatami. Wierzch posypujemy orzeszkami ziemnymi.

      Pozostały karmel podajemy w dzbanuszku, gwarantuję, że nic nie zostanie po imprezie :-)

      Dodatkowo podałam też solone orzeszki, bo i na nie byli chętni.

       

       

       

      Smacznego :-) 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Bezowiec z bitą śmietaną i solonym karmelem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      czwartek, 19 stycznia 2017 11:36
  • poniedziałek, 16 stycznia 2017
    • Budyń jaglany z jeżynami i pistacjami

      Kasze jaglaną jadamy podaną na różne sposoby. Najczęściej jest ona ugotowana, a później zmiksowana na gładko z bananem i innymi owocami - taka (link ) najbardziej smakuje Jaśkowi i mnie. Jasiek zajada się nią prawie codziennie, a rośnie chłop, jak na drożdżach...

      Ja lubię jaglankę z mango, jak tutaj lub jaglankę z dżemem, jak tutaj. Zajadaliśmy się już też budyniem jaglanym w wersji czekoladowej (link ) oraz jaglanką w wersji creme brulee (link ). Regularnie jadamy też sałatki, w których kasza jaglana jest stałym gościem (sałatka letnia z arbuzem, sałatka z wędzonym pstrągiem), a nawet w kawie przemyciłam kaszę jaglaną (link).

      Kasza jaglana odkwasza nasz organizm, wspaniale wpływa na włosy i paznokcie i jest obecnie bardzo trendy, więc przekonajcie się do niej, bo warto.

      Odkąd kasza jaglana weszła na stałe do mojego repertuaru żywieniowego, razem z herbatą z pokrzywy, za każdym razem, kiedy oddaję krew, pielęgniarki kiwają z zachwytem głową nad moim poziomem hemoglobiny :-) 

      Spróbujcie, bo warto...


      Budyń jaglany z jeżynami i pistacjami

      4 porcje/25 minut

       

       

       

      1/2 szklanki kaszy jaglanej

      2 szklanki mleka (krowie, kokosowe lub inne roślinne)

      6 suszonych daktyli

      1 laska wanilii (ziarenka posłużyły mi do zrobienia cukru waniliowego, tutaj użyłam samej laski - wystarczyła)

      szczypta soli

      szczypta kurkumy

      łyżeczka oleju rzepakowego

      do podania:

      jeżyny (miałam mrożone)

      pistacje (lub inne orzechy)

       

      Kaszę wsypujemy do garnka i prażymy na sucho, aż poczujemy przyjemny orzechowy zapach. Należy uważać, aby się nie przypaliła. Zalewamy mlekiem, dodajemy przyprawy: szczyptę soli, kurkumę, laskę wanilii i suszone daktyle, i gotujemy około 20 minut. Po ugotowaniu dodajemy olej rzepakowy (a niech się witaminy wszystkie dobrze wchłaniają) i miksujemy blenderem na gładki budyń-krem. Podajemy z jeżynami i posiekanymi pistacjami.

       

      Pierwsze zdjęcie (na górze) robione było w momencie, kiedy jeżyny puściły sok, zdjęcie na dole zrobione było bezpośrednio po przygotowaniu dania.

       

       

       

      Smacznego :-) 


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 stycznia 2017 12:42
  • środa, 11 stycznia 2017
    • Curry z dynią, jarmużem i tofu

      Kolejne danie, które fajnie wpisuje się w zimowy klimat.

      Aromatyczne, rozgrzewające.

      Nadaje się zarówno na obiad, jak i na ciepłą kolację, czy też do zabrania w pudełku do pracy.

      Można je odgrzewać do woli, a ono, jak bigos, robi się coraz lepsze.

       

       

      Curry z dynią, jarmużem i tofu (lub kurczakiem)

       

      4 porcje/30 minut

       


       

       

      500 g dyni hokkaido

      2 duża cebula

      1 łyżka oleju rzepakowego

      1 łyżeczka startego imbiru

      1 łyżeczka startego czosnku

      1 łyżeczka kurkumy

      1/2 łyżeczki papryki w proszku

      1 szklanka bulionu 

      1/2 puszki mleka kokosowego 

      200 g jarmużu

      200 g tofu (lub ugotowana pierś z kurczaka, pokrojona w kostkę)

      sól i pieprz czarny do smaku

      do podania:

      ryż

       

      Dynię pokroić w kostkę, cebulę obrać, posiekać.

      Na oleju podsmażyć cebulę z imbirem, czosnkiem, kurkumą i papryką. Smażyć około 1 minuty, dodać dynię, doprawić solą, przesmażyć kolejne 2 minuty, wlać bulion, mleko kokosowe, dodać umyty i porwany na kawałki jarmuż i gotować całość około 15 minut, aż dynia będzie miękka, ale nie będzie się rozpadała. Dodać pokrojone w kostkę tofu lub kawałki kurczaka, podgrzać i podawać z ryżem.

       

       

       

      Smacznego :-)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Curry z dynią, jarmużem i tofu”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      środa, 11 stycznia 2017 12:02
  • wtorek, 10 stycznia 2017
    • Zupa warzywna z chipsami z jarmużu

      Po kolejnym długim weekendzie wracamy powoli do normalnego życia...

      Dzieci do szkoły, my do pracy...

      Na zewnątrz zimno, dogrzewam się ciepłymi, a właściwie gorącymi kąpielami i aromatycznymi zupami...

      Takie zupy mogłabym jeść nawet na śniadanie...

      Polecam wszystkim niedogrzanym...

       

      Zupa warzywna z chipsami z jarmużu

      4 porcje/ 30 minut 

       

       

       


      1 łyżka masła

      1 łyżka oleju rzepakowego

      kawałek pora

      pęczek natki pietruszki

      1 cebula

      1 ząbek czosnku

      1/2 kg marchewki

      2 pietruszki

      kawałek selera

      około 200 g dyni hokkaido

      2 średnie ziemniaki

      około 3 szklanki wody

      1 szklanka mleka krowiego lub kokosowego

      1 łyżka przyprawy do zupy (np. Kucharek, Vegeta, Warzywko, takie bez glutaminianu sodu lub domowa przyprawa)

      1 łyżeczka kurkumy

      szczypta kminu rzymskiego

      szczypta ziaren kolendry

      dodatkowo:

      świeży jarmuż

      odrobina oleju

      sól

       

      Warzywa obieramy, kroimy w kostkę.

      W garnku rozgrzewamy masło z olejem, dodajemy kmin rzymski, posiekany czosnek i kolendrę, chwilę smażymy, dodajemy wszystkie warzywa i smażymy całość około 10 minut. Wlewamy wodę, dodajemy przyprawę do zupy, nać pietruszki, całość gotujemy około 15 minut, aż warzywa będą miękkie. Doprawiamy do smaku solą, wlewamy mleko i miksujemy na gładki krem.

      Jarmuż płuczemy, osuszamy, rwiemy na kawałki. Jarmuż rozkładamy na blasze piekarnika, polewamy olejem, solimy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 150 st.C na około 10 minut. Uważamy, aby się nie spalił, a jedynie wysuszył.

      Zupę rozlewamy do miseczek, posypujemy chipsami z jarmużu i czarnuszką.

       

       

       Smacznego :-) 

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mamajulki080506
      Czas publikacji:
      wtorek, 10 stycznia 2017 09:36

Kalendarz

Styczeń 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Autorzy

Zakładki

  • Ulubione

Kanał informacyjny

kontakt: agnieszka.czapska-pruszak@wp.pl Agnieszka Czapska-Pruszak ul. Prusa 24A/1 64-920 Piła tel. 664 426 446
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
my foodgawker gallery
Blogi