Wpis
Urodzinowy Ani, inspirowany magazynem Palce Lizać "Torty" przedstawiającym artystyczne dzieła sztuki cukierniczej...
Z braku płatków kukurydzianych- wafelki, z braku obręczy do tortownicy, która została 300 km od Kozłowa, większa tortownica i taki, a nie inny wygląd, z braku jagód - czarna porzeczka, którą mama akurat zrywała w swoim ogródku... Hmmm...kwestia kilku braków dała nieoczekiwany efekt smakowy :-)
I chyba dobrze, że tych jagód nie udało nam się kupić po drodze do rodziców, bo dzięki czarnej porzeczce tort ma charakter... Trochę problemów miałam z dopasowaniem ilości dodawanej do śmietany żelatyny. Poczatkowo dałam mniej, ale zwiększyłam ilość ,gdy po godzinie spędzonej w lodówce masa nie stężała na tyle, żeby dało się ją położyć na ciasto... Poniższy przepis już dopracowany, więc następnym raem pójdzie mi szybciej...
Całość pyszna i zdecydowanie do powtórzenia. Zapas musu z czarnej porzeczki został przygotowany i zamrożony w ilościach hurtowych po zjedzeniu pierwszego kawałka ciasta ...
Jeśli chcecie się pobawić w cukiernika, a potem delektować przy kawce i wzbudzać zachwyt wśród wszystkich smakujących - zróbcie GO!!!
Czekoladowy tort z czarną porzeczką i wafelkową chrupką
biszkopt:
(najlepiej upiec dzień wcześniej)
chrupka wafelkowa:
przecier z czarnej porzeczki:
(można przygotować dzień wcześniej)
żelka z czarnej porzeczki:
bita śmietana:
(dzień wcześniej podgrzać śmietankę i rozpuścić w niej czekoladę, wstawić na noc do lodówki)
mus z czarnej porzeczki:
dodatkowo:
Biszkopt:
Jaja rozdzielamy, osobno białka i żółtka. Masło ucieramy z cukrem do białości, dodajemy po jednym żółtku i miksujemy do połączenia składników, dodajemy makę wymieszana z proszkiem do pieczenia, miksujemy krótko i wlewamy rozpuszczoną czekoladę, mieszamy.
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli, dodajemy delikatnie do masy czekoladowej mieszając łyżką i starając się, aby ciasto nie opadło.
Tortownicę o średnicy 20-21 cm smarujemy i wysypujemy bułką tartą, wlewamy czekoladową masę i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st.C. Pieczemy około 1 godziny, sprawdzając przed wyjęciem patyczkiem, czy biszkopt jest upieczony. Po wyjęciu z ciasta patyczek powinien być suchy i czysty.
Wyjmujemy ciasto z piekarnika, studzimy i kroimy na 3 krążki. Ciasto najlepiej jest upiec dzień wcześniej, wtedy nie będzie się kruszyło podczas krojenia.
Chrupka wafelowa:
Wafelki kroimy w 0,5 cm kawałki. Czekoladę rozpuszczamy, mieszamy z migdałami i wafelkami, całośćprzekładamy do tortownicy o średnicy takiej samej, w jakiej pieczony był biszkopt. Delikatnie wyrównujemy wierzch na tyle, na ile to możliwe, odstawiamy do zastygnięcia.
Przecier z czarnej porzeczki:
Porzeczkę opłukujemy pod bieżącą wodą, usuwamy zielone gałązki, wkładamy do garnka wlewamy 2 łyżki wody i zagotowujemy. Gotujemy około 2 minuty, po czym przecieramy przez sito, aby pozbyć się skórek i pestek. Przecier mieszamy z cukrem, ponownie zagotowujemy. Studzimy.
Żelka z czarnej porzeczki:
Żelatynę namaczamy w niewielkiej ilości zimnej wody, a jak spęcznieje zalewamy wrzątkiem i rozpuszczamy.
Odmierzamy 0,5 szklanki przecieru z czarnej porzeczki, dodajemy żelatynę, mieszamy.
Bita śmietana:
Zimną śmietankę z czekoladą ubijamy na sztywno.
Mus z czarnej porzeczki:
Szklankę bitej śmietany mieszamy ze szklanką przecieru z czarnej porzeczki. Robimy to delikatnie. Żelatynę namaczamy w ziemnej wodzie, jak napęcznieje zalewamy gorącą wodą i mieszamy do rozpuszczenia, wlewamy do musu porzeczkowego i całość delikatnie mieszamy. Odstawiamy na chwilę do lodówki, a kiedy zacznie tężeć wylewamy na ciasto.
Składanie tortu:
W tortownicy o średnicy 24 cm układamy pierwszy krążek biszkoptu, smarujemy żelką z czarnej porzeczki, przykrywamy chrupką wafelkową. Zapinamy obręcz tortownicy i wlewamy mus z czarnej porzeczki. Część musu pozostawnie na cieście, a część obleje boki i tak ma być. Na musie z czarnej porzeczki, na środku układamy drugi krążek biszkoptu, zalewamy bitą śmietaną w ilościach 2/3 tego, co mamy, przykrywamy ostatnim krążkiem ciasta, nakładamy pozostałą śmietanę, ścieramy na wierzch czekoladę i wstawiamy do lodówki na około 2 godziny.
Tak znikała dekoracja:-)
Smacznego :-)
Wygląda apetycznie. Zdecydowanie wolę czarne porzeczki od jagód, więc ta wymiana, jak dla mnie, korzystna:)
ubóstwiam czarną porzeczkę :)
Rewelacja! mniam, mniam
Ale pyszny!!! Super, porywam kawałek!
dziękuję i zapraszam :-) coś słodkiego się znajdzie :-)
woow. bajeczny!
ale ostatnie zdjęcie jest przeurocze ;]
dziękuję :-) To moja mała siostrzenica Ewcia, która spędzała z niami króciutką część wakacji :-)
jest taki ładny w paski
lubię małe rączki brudne od czekolady!
nawet po rozmrożeniu był niezeimski...