Z pamiętnika piekarnika

Gotuję dla przyjemności i relaksu... Poszukuję nowych połączeń smakowych i niestandardowych składników... A czasami idę na łatwiznę, wyłączam logiczne myślenie, robię byle co z byle czego i efekt okazuje się być zaskakująco dobry... Razem z dziewczynkami dużo czasu spędzamy w kuchni, gotujemy, śmiejemy sie, odrabiamy lekcje... Tak, jak dawniej w moim rodzinnym domu, bo kuchnia to serce domu...

Wpis

piątek, 25 maja 2012

Ciasto z pieczonym rabarbarem

Rabarbar rósł u dziadka. W kącie małego ogrodu wielkie krzak, którego łodygi były jadalne - tak twierdziła ciocia, i przeraźliwie kwaśne, co stwierdzilismy jako dzieci przy pierwszej próbie konsumpcji produktu nieprzetworzonego... Tego nie dało się jeść. Ciocia, aby podreperować naszą opinię o rabarbarze, nagotowała wielki gar kompotu. Zgadniecie, co było dalej? Kompotu żadne z nas pić nie chciało, a wyjadać ugotowany rabarbar tym bardziej nie. Rozgotowane to takie,  z "włosami"... Nie to co fantastyczna żółta "oranżada" z woreczka, do której dostawało się jeszcze słomkę... O rany, miałam chyba wtedy umysł Kubusia Puchatka...

Dzisiaj sama "przetwarzam" rabarbar i o dziwo, bardzo mi smakuje.

Po tarcie z rabarbarem , którą dobrze  wspominamy, przyszła kolej na następne próby...

Tym razem postanowiłam przygotować ciasto z pieczonym rabarbarem. Robiłam już podobne z pieczonymi pomaranczami, więc stwierdziłam, że jak jeden składnik zastąpię drugim i dodam więcej cukru (rabarbar był piekielnie kwaśny!) powinno być ok. Było!

Ciasto wyszło mięciutkie, wilgotne, słodko-kwaśne...

 

Ciasto z pieczonym rabarbarem

 

 

 

  • 6 jaj
  • 1,5 szklanki brązowego cukru
  • 150 g mielonych migdałów
  • 150 g mielonych wiórków kokosowych
  • 500 g rabarbaru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

 

Rabarbar myjemy, zdejmujemy skórkę, wkładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st.C około 40 minut. Wyjmujemy na sito, studzimyi odsączamy (dociskamy dłonia, aby pozbyć się jak największej ilości soku). Sok możemy wykorzystać na kompot, do budyniu, kisielu...

Odmierzamy 1 szklankę upieczonego rabarbaru, miksujemy. Resztę możemy wykorzystać np. do naleśników. Oczywiście należy go posłodzić :-)

Jaja ucieramy z cukrem na puszystą masę, dodajemy mielone migdały, wiórki kokosowe, proszek do pieczenia i rabarbar. Mieszamy miserem do połączenia się składników.

Do tortownicy wkładamy dno z kominem, natłuszczamy i posypujemy bułką tartą. Wlewamy ciasto, wygładzamy powierzchnię i wkłądamy do piekarnika nagrzanego do 170 st.C na około 45 minut. Przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem ,czy ciasto jest upieczone.

Zamiast wiórków kokosowych można dać same mielone migdały lub też zrobić ciasto kokosowo-rabarbarowe.

 

 

 

Smacznego :-)

 

 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
mamajulki080506
Czas publikacji:
piątek, 25 maja 2012 07:05

Komentarze

Dodaj komentarz

  • karmel-itka napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 07:36:07:

    jakie lekkie i puszyste!

  • olciaky napisał(a) komentarz datowany na 2012/07/21 20:07:23:

    mm.. ciekawe to ciasto!
    Dziękuję za Twój udział w akcji!

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

kontakt: mamajulki080506@gazeta.pl agnieszka.czapska-pruszak@wp.pl Agnieszka Czapska-Pruszak ul. Prusa 24A/1 64-920 Piła tel. 664 426 446 Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne