Z pamiętnika piekarnika

Smakowite przepisy na każdą okazję... Dostojne torty i proste śniadania przeplatają się z wymyślnymi daniami pełnymi aromatów i niestandardowych połączeń... Zapraszam wszystkich smakoszy.

Wpis

sobota, 14 stycznia 2012

Tort marchewkowo-kokosowy

To było kolejne życzenie imieninowe męża...

Pierwszy tort marchewkowy zjadłam 11 lat temu, podczas wakacyjnej pracy w USA. Kiedy mi powiedziano, że ciasto jest z marchewką, stwierdziłam, że Amerykanie są lekko "stuknięci" skoro do ciasta marchew dodają. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że byłam wtedy młoda (i piękna :-P) i jedyne doświadczenia kulinarne, jakie miałam za sobą, to kurczak z sosem słodko-kwaśnym ze słoika, podawany z ryżem gotowanym w torebce, jedzony w akademiku... Jednym słowem: byłam bardzo ograniczona kulinarnie... Dzisiaj już nic mnie nie zdziwi...

Kiedy spróbowałam, widziałam, że lepszego ciasta jeszcze nie jadłam (a moja mama potrafi piec ciasta naprawdę dobre ciasta). Ciężkie, wilgotne, pełne bakalii, korzenne i ten krem... Krem, którego do tej pory nie udało mi się odtworzyć. Nie znalazłam nawet w necie przepisu, który mógłby być choć trochę podobny do tego, co wciąż noszę na języku... Nie, krem nie miał nic wspólnego z serkami Philadelphia, które tak hojnie dajemy do ciasta marchewkowego my, Polacy. Może kiedy dowiem się, co to było... Na razie wciąż poszukuję tego smaku...

Tymczasem przedstawiam moją wersję carrot cake. Ciasto, to wzbogacone w bakalie i nieco zmodyfikowane, moje ciasto marchewkowe. Krem - to właściwie eksperyment, udany bardzo. Wiedziałam, że nie chcę ciasta z serkiem, nie może to być bita śmietana, bo jest za lekka do ciężkiego ciasta. Pozostał krem budyniowy, który zamierzałam przygotować sama, ale w lodówce zostało 1 jajko i brak chętnych na wycieczkę do sklepu... "I tak powstają nowe przepisy" powiedziała koleżanka z pracy, po wysłuchaniu mojej historii... Chyba tak..

Oto on... 

 

Tort marchewkowo-kokosowy

 

 

ciasto:

  • 1 jajo (więcej nie było w lodówce)
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 0,5 szklanki oleju
  • 1 szklanka mąki tortowej
  • 0,5 szklanki mleczka kokosowego 77% (dodane zamiast drugiego jajka)
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 0,5 łyżeczki kardamonu
  • 0,5 łyżeczki sody
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 szklanki startej marchewki
  • 100 g posiekanych orzechów włoskich
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 80 g Fit tropikalny Bakal (akurat był pod ręką, można dać owoce kandyzowane zmieszane z wiórkami kokosowymi)

krem:

  • 1 budyń kokosowy
  • 300 ml mleczka kokosowego 77%
  • 100 ml mleka krowiego
  • 4 łyżki cukru
  • 100 g masła

dodatkowo:

  • 6 kostek czekolady mlecznej
  • 3 łyżki ciemnego rumu

 

Krem: Budyń gotujemy na mieszance mleka kokosowego i krowiego, zgodnie z przepisem na opakowaniu. Po całkowitym wystudzeniu ucieramy z masłem. Należy pamiętać, aby budyń i masło miały tę samą temperaturę, najlepiej pozostawić je przez pewien czas w temperaturze pokojowej. Różnica temperatur spowoduje, że krem się zwarzy.

Ciasto: Tortownicę o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Jajo ucierać z cukrem około 5 minut, dodać olej i wymieszać mikserem, dodać mąkę, proszek do pieczenia, sodę, przyprawę do piernika, kardamon, mleczko kokosowe i ponownie wymieszać mikserem. Następnie dodać pozostałe składniki i wymieszać całość łyżką.

Ciasto przełożyć do tortownicy i piec około 60 minut w temperaturze 180 st.C. Przed wyjęciem z piekarnika, sprawdzić patyczkiem. Jeśli na patyczku osadzą się drobiny ciasta, zostawić w piekarniku na dodatkowe 5-10 minut. Po wyjęciu odpiąć rozpiąć tortownicę i pozostawić ciasto do całkowitego wystygnięcia.

Następnie przekroić na 3 krążki, uważając, bo bardzo się kruszy, a bakalie przeszkadzają w równym krojeniu. Każdy krążek skropić łyżką rumu i posmarować kremem, zostawiając trochę na wierzch i boki tortu.

Ozdabiamy według własnego uznania. Ja starłam tylko czekoladę na wierzch, a boki pozostawiłam posmarowane tylko kremem.

Ciasto dobrze jest przygotować dzień przed jedzeniem. Im dłużej postoi w lodówce, tym jest lepsze.

 

 

 

 

 Smacznego :-)

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
mamajulki080506
Czas publikacji:
sobota, 14 stycznia 2012 16:28

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • beolha napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/14 19:04:32:

    Ale odjazd, wygląda obłędnie!

  • bernadeta75 napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/14 21:01:16:

    świetny tort, nie pomyśłabym ze z marchewką.

  • cukrowawrozka napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/14 23:03:12:

    Ja od pierwzego marchewkowego ciasta się w nich zakochałam - i było już wszystko.. torty, ciasta, ciasteczka, rogaliki .. mniam :D

  • mamajulki080506 napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/15 14:01:59:

    cieszę się, że Wam się podoba :-)

    ja również zaczynałam od prostego ciasta marchewkowego, które wielokrotnie modyfikowałam, potem były muffiny, teraz tort, który na pewno będe robiła regularnie, bo bardzo nam posmakował... ciasteczka wciąż przede mną :-)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

kontakt: agnieszka.czapska-pruszak@wp.pl Agnieszka Czapska-Pruszak ul. Prusa 24A/1 64-920 Piła tel. 664 426 446
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
my foodgawker gallery
Blogi google-site-verification: google39c93e254b0ade97.html